Giełdowa firma budowlana zamierza odwołać się od niekorzystnej decyzji sądu arbitrażowego w sporze z Miejskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych. Trybunał uznał, że Mostostal ma zapłacić podwykonawcy 8,3 mln zł plus odsetki (szacowane na 2 mln zł) za dodatkowe prace przy budowie pierwszego odcinka stołecznej Trasy Siekierkowskiej. - Prawdopodobnie zaskarżymy ten werdykt - powiedział "Parkietowi" Henryk Kacprzak, prokurent Mostostalu. Sprawa może rozstrzygnąć się w ciągu 2-3 miesięcy. Spółka rozważa też inne kroki prawne, w tym wystąpienie z roszczeniami przeciwko generalnemu wykonawcy (jest nim Budimex-Dromex).
Spółka utworzyła rezerwy na część roszczeń MPRD na 3,9 mln zł. Jeżeli uda jej się "przerzucić" ewentualne koszty na zleceniodawców, rezerwa zostanie rozwiązana. W przeciwnym razie firma będzie musiała zaksięgować dodatkowe straty na kontrakcie sprzed czterech lat.
Informacja o przegranym procesie nie zrobiła większego wrażenia na akcjonariuszach Mostostalu. W czwartek kurs akcji spółki wzrósł o 0,25 proc. do 19,7 zł, 30 groszy poniżej ceny z wezwania ogłoszonego przez Accionę.