Reklama

Polityka RPP powinna iść śladem EBC-Wasilewska

WARSZAWA, 30 czerwca (Reuters) - Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie może ignorować działań Europejskiego Banku Centralnego (EBC), zwłaszcza w sytuacji, gdy istnieje ryzyko nasilenia się presji inflacyjnej, złoty słabnie, a gospodarka nabiera rozpędu, powiedziała w piątek członek RPP, Halina Wasilewska-Trenkner.

Publikacja: 30.06.2006 13:45

Od czterech miesięcy główna stopa procentowa w Polsce pozostaje na niezmienionym poziomie 4 procent. W tym czasie na dalsze zaostrzanie polityki monetarnej zdecydował się zarówno EBC, jak też zarząd Rezerwy Federalnej.

"Polska przestała być gospodarką na pół zamkniętą. Jesteśmy gospodarką, która w pełni uczestniczy we wspólnym rynku od dwóch lat. Nie wiemy jeszcze, w jakim stopniu jesteśmy zbliżeni z cyklem koniunktury ze strefą euro, ale wszystko wskazuje na to, że jesteśmy coraz bardziej zsynchronizowani" - powiedziała Wasilewska-Trenkner. Rynki finansowe uważają, że w obliczu najniższej wśród krajów Unii Europejskiej (UE) inflacji, RPP ma możliwość utrzymania obecnego poziomu stóp jeszcze przez kilka miesięcy. Jednak zdaniem członek RPP, polskie władze monetarne powinny brać pod uwagę działania EBC, który od grudnia ubiegłego roku podniósł koszt pieniądza w strefie euro o łącznie 75 punktów bazowych do 2,75 procent. Prognozy analityków mówią, że w sierpniu stopy procentowe w eurolandzie mogą zostać podniesione o kolejne 25 punktów bazowych. "Dlatego bardzo ważne jest to, co robi Europejski Bank Centralny. Nie możemy funkcjonować w oderwaniu od EBC, ponieważ działanie w oderwaniu od EBC oznacza zły układ.

To tak jakbyśmy zostawili otwarte drzwi i okna, a jednocześnie udawali, że nie interesuje nas to, co się dzieje za tymi drzwiami i oknami" - dodała w wywiadzie dla Reutera. Zdaniem Wasilewskiej-Trenkner prawdopodobieństwo 50-punktowego wzrostu stóp procentowych jeszcze w tym roku jest dziś niewielkie, ale prognozowany powrót inflacji do celu inflacyjnego RPP na poziomie 2,5 procent w ciągu najbliższych 12 miesięcy, może oznaczać, że niezbędne okażą się mniejsze podwyżki kosztu pieniądza.

"Obecnie sądzimy, że mamy - w stosunku do ostatniej, kwietniowej projekcji przesunięcie o 1-2 kwartały. Oznacza to, że inflacja może znacząco zbliżyć się do celu za 12 miesięcy od dzisiaj. Chcemy dojść do celu i potem ustabilizować inflację w okolicach celu" - powiedziała przedstawiciel RPP.

Wasilewska-Trenkner podkreśliła, że uwaga RPP koncentruje się obecnie przede wszystkim na zewnętrznych źródłach ewentualnej presji inflacyjnej, wśród których wymieniła ostatnie osłabienie się kursu złotego, będące efektem masowego odwrotu inwestorów z rynków krajów wschodzących.

Reklama
Reklama

"Złoty jest szybkim kanałem transmisyjnym. Kurs jest kanałem, który działa szybko, doraźnie i niekiedy wręcz gwałtownie" - powiedziała. Od połowy maja złoty osłabił się o ponad 7 procent wobec euro na fali wyprzedaży na rynkach krajów regionu. To spotęgowało oczekiwania rynków finansowych na co najmniej 25-punktową podwyżkę stóp procentowych w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. "Złoty znacząco traci na wartości. Nie oznacza to, że przez to rośnie presja inflacyjna, ale oznacza, że słabnie hamująca rola kursu walutowego przy przenoszeniu wzrostu światowych cen paliw i surowców na gospodarkę krajową. Hamulec w postaci kursu zostaje wyłączony" - powiedział członkini RPP.

Wasilewska-Trenkner przyznała, że presja cenowa pozostaje obecnie pod kontrolą, ale dodała, że gospodarka znajduje się obecnie w przełomowym momencie, co może wkrótce doprowadzić do przyspieszenia tempa wzrostu cen.

"Jesteśmy już lub niebawem znajdziemy się w kluczowym, ryzykownym momencie. Nie ma widocznej inflacji, ale wygląda ona już zza węgła i nie wiadomo, kiedy wyskoczy. Chodzi o to, aby wyskoczyła prosto w pułapki rozstawione przez bank centralny w odpowiednim czasie

aby ją neutralizować i hamować. Bo jak wyskoczy gwałtownie, może przysporzyć gospodarce kłopotów" - podkreśliła. Spytana o prawdopodobieństwo podwyżki stóp o 50 punktów bazowych w tym roku, Wasilewska-Trenkner powiedziała:

"Duża podwyżka stóp procentowych - na przykład o 50 punktów bazowych pod koniec roku - byłaby zła dla gospodarki, gdyż impuls byłby za silny, zbyt pesymistyczny".

"A małe drobne kroki są już prawdopodobnie w przyszłości nieuniknione, szczególnie z powodu globalnej gospodarki. Otoczenie zewnętrzne w naszej sytuacji odgrywa silniejszą rolę niż miało to miejsce w przeszłości. Można prowadzić własną politykę, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy zbiorem państw i nie możemy się od tego zbioru drastycznie różnić.

Reklama
Reklama

" Wśród potencjalnych źródeł wzrostu presji inflacyjnej w ciągu najbliższych miesięcy Wasilewska-Trenkner wymieniła również zacieśniający się rynek pracy, rosnącą presję płacową oraz emigrację polskich pracowników.

"Wiadomo, że jak gospodarka się rozwija, a polska gospodarka się rozwija, to w pewnym momencie szybkiego wzrostu zaczyna się presja inflacyjna" - podkreśliła. "Celem jest, aby zareagować przed osiągnięciem szczytu, czyli łagodzić, spłaszczać górki i dołki cyklu koniunkturalnego. Kiedy się rozwijamy, naturalne jest, że w którymś momencie ceny będą rosły. Usiłujemy temu przeciwdziałać, niedoprowadzając do tego, żeby szczyt osiągnął samą górę. Nie wolno pozwolić na spadek z samego szczytu" - dodała. Poproszona o komentarz do ostatniego raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) sugerującego, iż uwzględniwszy niską inflację polityka RPP była zbyt restrykcyjna, Wasilewska-Trenkner przyznała, że w latach 2004-2005 działania banku centralnego rzeczywiście mogła cechować zbyt daleko posunięta ostrożność. "Może byliśmy zbyt ostrożni w 2005 roku, pewnie zbyt restrykcyjni w 2004 roku, ale wtedy sytuacja była trudna do przewidzenia. Polska wchodziła do Unii, następowały różne procesy w gospodarce" - powiedziała. "Lepiej też prowadzić politykę taką, która powoduje inflację na poziomie 1 procent, a nie 4 procent. Z perspektywy już zdobytych doświadczeń zawsze można dostrzec błędy, ale na pewno ostrożność zawsze jest cnotą" - dodała.

Karolina Słowikowska

((Autor: Karolina Slowikowska; Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama