Jego zdaniem w krótkim terminie ten poziom będzie trudny do trwałego sforsowania.
"Być może stroną napędzającą będą zakupy inwestorów, którzy pozbyli się jednostek uczestnictwa w momencie spadków na giełdzie, ale opór na 2.950,000 będzie działał i nie sądzę, by został pobity w najbliższym czasie" - powiedział Pisarzowski.
Makler ocenia, że jeśli ten poziom zostanie pobity, możemy spodziewać się na GPW ruchu wtórnego.
"Indeksy prawdopodobnie znów pójdą w dół, nawet to poziomu 2.750,000" - szacuje Pisarzowski.
O godz. 9.05 kontrakty terminowe na WIG20 zyskiwały 0,25% (2827 pkt), euro kosztowało 4,0050 zł, a dolar 3,1250 zł.