Bank centralny strefy euro wyolbrzymia inflacyjne zagrożenie - uważa niemiecki instytut ekonomiczny DIW. Może to zagrozić wzrostowi gospodarki.
Drożejąca ropa naftowa nie zwiększyła presji inflacyjnej i - zdaniem berlińskiej placówki badawczej - wzrost podaży pieniądza jest "uzasadniony".
Największym zagrożeniem dla ekspansji gospodarki jest Europejski Bank Centralny. - Jeśli posunie się zbyt daleko w restrykcyjnej polityce (podnoszeniu stóp - red.), będzie to równoznaczne z zahamowaniem wzrostu - powiedział w wywiadzie Alfred Steinherr, główny ekonomista DIW. Uważa on, że EBC główną stopę procentową powinien co najmniej do końca roku utrzymać na obecnym poziomie 2,75 proc.
Tymczasem ostatnio kilku członków rady EBC wyrażało obawy, że szybszy wzrost gospodarki będzie sprzyjał inflacji.
DIW przyznaje, że w niektórych państwach strefy euro takie obawy mogą być uzasadnione, ale w Eurolandzie jako całości ryzyko wydaje się względnie małe.