Pierwsze notowanie akcji Bank of China na giełdzie w Szanghaju nie przyniosło tak gigantycznej zwyżki ceny, jak w przypadku niedawnego debiutu CAMC Engineering, kiedy można było zarobić ponad 300 proc. Ale i tak było udane.
Dzięki wzrostowi ceny walorów o 31 proc., kapitalizacja Bank of China, drugiego co do wielkości banku komercyjnego w Państwie Środka, zwiększyła się do 117,7 mld dolarów. Wyprzedził już pod tym względem Wells Fargo, piąty na liście największych banków amerykańskich.
Akcje Bank of China od miesiąca notowane są w Hongkongu, lecz zdaniem niektórych znawców chińskiego rynku kapitałowego, w Szanghaju będzie można więcej zarobić. Mają o tym decydować dwa czynniki: mniejsza kapitalizacja tego rynku i większa skłonność inwestorów do podejmowania ryzyka.
Wczoraj denominowane w chińskich juanach akcje Bank of China w Szanghaju były o 4 proc. droższe od walorów w Hongkongu, które od debiutu 1 czerwca podrożały o 21 proc. W maju z przeprowadzonej na tym rynku oferty pierwotnej spółka pozyskała 11,2 mld USD.
Analitycy liczą, że wejście Bank of China na krajowy rynek kapitałowy pomoże w jego stabilizacji i ograniczy wahania kursów akcji. W okresie pięciu lat indeks giełdy szanghajskiej stracił 18 proc., mimo że wartość produktu krajowego brutto wzrosła dwukrotnie. Stało się tak dlatego, że mniejsze firmy państwowe dominujące na tym rynku nie były lokomotywami gospodarki ostro prącej do przodu.