"Przede wszystkim trzeba się cieszyć, że rynek odżył. Dla dużej części analityków i finansistów taki scenariusz jest sporym zaskoczeniem. Mamy już trzeci tydzień wzrostowy, a ostatnie dwa dni WIG 20 zakończył spektakularnym wzrostem powyżej 2%. Wczoraj i dziś obserwowaliśmy powrót wzrostów na giełdzie. Po lekkiej korekcie w przyszłym tygodniu, znów wejdziemy w kolejną falę wzrostową - powiedział Sławomir Koźlarek, makler DM BZ WBK.
Jego zdaniem, za brakiem wiary analityków w możliwość znacznego odreagowania po spadkach miała przemawiały głównie argumenty natury emocjonalnej.
"Sytuacja na warszawskiej giełdzie jest odzwierciedleniem tego, co dzieje się na rynkach zagranicznych. Fundusze zachodnie zachowują się racjonalnie i zaczęły wracać na rynki wschodzące" - twierdzi makler.
W jego opinii, na razie daleko nam do hossy, ale powrót dobrego nastroju już jest widoczny, również na giełdach w regionie.
"Sądzę, że jeszcze w lipcu możemy mieć do czynienia ze wzrostem WIG 20 do poziomu 3.150 pkt." - twierdzi Koźlarek.