W przyszłym miesiącu Próchnik otworzy salon firmowy we Lwowie. - Sklep jest już gotowy i moglibyśmy go uruchomić, ale chcemy to zrobić dopiero w momencie wprowadzenia jesiennej kolekcji - powiedział Mikołaj Habit, wiceprezes Próchnika. Będzie to pierwszy sklep producenta płaszczy, kurtek i garniturów poza granicami kraju.

W tym roku spółka planuje jeszcze otwarcie salonów firmowych w Kijowie, Odessie, Moskwie i Sankt Petersburgu. Jednak w tych przypadkach dopiero negocjuje warunki najmu. Koszt uruchomienia sklepu za granicą, wraz z tzw. zatowarowaniem, wynosi około 500 tys. zł. i jest zbliżony do kosztów ponoszonych w kraju.

Na rozwój sieci w Rosji i na Ukrainie firma zamierza wydać około 7,5 mln zł. W perspektywie dwóch lat ma tam powstać łącznie od 10 do 15 sklepów.

Próchnik spodziewa się, że nowy sklep we Lwowie będzie od początku rentowny. Miesięczny obrót szacuje siź na 200-300 tys. zł. W kraju spółka posiada teraz jedenaście salonów firmowych, a do końca przyszłego roku chce mieć 60. Poza otwieraniem punktów w nowych centrach handlowych rozważa także możliwość przejmowania sklepów od innych firm.

Na rozwój sieci sprzedaży łódzka firma uzyskała z ostatniej emisji 22 mln zł.