Reklama

Dyskretny urok upadłości

W naszym kraju pokutuje obraz dłużnika niesłusznie nźkanego przez wierzycieli

Publikacja: 11.07.2006 09:08

Upadłość była do tej pory zarezerwowana jedynie dla przedsiębiorstw. Być może już niedługo ogłosić bankructwo będzie mógł każdy - także przysłowiowy Kowalski. Wszystko zależy od tego, jak szybko Sejm zakończy prace nad ustawą o upadłości konsumenckiej, nad którą prace zapoczątkowano jeszcze w poprzedniej kadencji.

Mówiąc w skrócie, ustawa zezwoli osobom, które nie są w stanie spłacać swoich zobowiązań, na ogłoszenie upadłości i niejako na rozpoczęcie od nowa życia finansowego. Niespłacone długi zostaną anulowane, a dłużnik pozostanie z czystym kontem. Jego majątek (o ile takowy będzie posiadał) zostanie zlicytowany, a pozostawione mu będzie jedynie skromne lokum niezbędne do życia. Upadłość konsumencka budzi wiele kontrowersji, bo choć podobne rozwiązania działają w wielu krajach, to w tym przypadku naprawdę diabeł tkwi w szczegółach.

Ustawa może bowiem stać się furtką dla całej rzeszy nierzetelnych dłużników, którzy w ten sposób będą chcieli uniknąć spłaty zaciągniętych zobowiązań. A problem niespłacania długów narasta i będzie narastał wraz z rozwojem naszej gospodarki. Coraz więcej osób korzysta bowiem z tzw. usług masowych (finansowych, telekomunikacyjnych itp.), więc nawet jeśli przyjmiemy, że odsetek niesolidnych płatników jest stały, to ich liczba również wzrasta. Problem dotyczy także płatników czynszów i innych opłat związanych z funkcjonowaniem mieszkań (energia, gaz, woda). Potencjalnych beneficjentów ustawy jest więc wielu i będzie ich przybywało.

Należy więc zrobić wszystko, aby nowe prawo nie stało się swoistą amnestią dla nierzetelnych dłużników, którzy często zaciągają zobowiązania z pełną świadomością faktu, że nie będą mogli ich spłacić. Ustawa powinna w sposób jasny określać przypadki, które będą jej podlegać. Istnieje bowiem cała grupa osób niebędących w stanie spłacić swoich długów z powodów od siebie niezależnych (ciężka choroba, wypadek, utrata pracy) - to właśnie im powinna służyć upadłość konsumencka. Ponadto ważne jest, aby z ustawy mogły skorzystać jedynie osoby, które mają naprawdę duże długi, często tkwiące w tak zwanej pułapce zadłużenia.

Ustawa o upadłości konsumenckiej nie powinna też stać się zachętą dla osób, które do tej pory nie zaciągały zobowiązań ponad swoje siły. Istnieje bowiem zagrożenie, że w społeczeństwie może zacząć pokutować myślenie typu: "zaciągnę zobowiązanie, a jak nie będę w stanie go spłacić, to ogłoszę upadłość i po kłopocie". Wprowadzeniu w życie ustawy o upadłości konsumenckiej powinna więc towarzyszyć szeroka kampania informacyjna, tak aby nie powstało mylne przeświadczenie, że od teraz długów nie trzeba spłacać. Taka kampania powinna wpisać się w szerszą kampanię edukacyjną dotyczącą problematyki zaciągania i spłaty zobowiązań. Badania dowodzą bowiem, że Polacy wiedzą na ten temat bardzo mało, a wielu z nas nie jest w stanie prawidłowo oszacować swojej zdolności do regulowania zaciągniętych zobowiązań.

Reklama
Reklama

Jeśli komuś wydaje się, że problem nieregulowania zobowiązań przez konsumentów jest błahy i dotyczy jedynie zainteresowanych stron, to jest w błędzie. Prawda jest bowiem taka, że koszty niepłacenia zobowiązań przez niesolidnych dłużników ponosimy wszyscy, płacąc więcej za usługi rynkowe. Koszty powstałe na skutek niepłacenia rachunków przez część klientów oraz na skutek windykacji tych należności znajdują bowiem pokrycie w wyższych cenach usług bankowych, telekomunikacyjnych i innych. To po pierwsze. Po drugie, te wyższe ceny powodują, że popyt na usługi masowe rośnie wolniej - w efekcie wzrost gospodarczy też jest wolniejszy. Ten prosty mechanizm pokazuje więc, że zjawisko nieregulowania zobowiązań uderza na końcu w nas wszystkich.Warto więc walczyć z tym negatywnym zjawiskiem. Ustawa o upadłości konsumenckiej może stać się narzędziem pomocnym w tej walce, ale może też zaszkodzić. W naszym kraju pokutuje bowiem obraz dłużnika niesłusznie nękanego przez wierzycieli i przez firmy windykacyjne. Zapomina się natomiast z reguły o prawach wierzycieli do egzekwowania swoich należności. Mam nadzieję, że tworzona ustawa o upadłości konsumenckiej nie stanie się instrumentem wspierającym tego typu podejście.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama