Reklama

Ansell płaci mało za Unimil

Właściciele polskiej spółki nie wydają się zainteresowani ofertą Ansella, który chce odkupić akcje. Liczą na znacznie wyższą cenę

Publikacja: 14.07.2006 07:26

Od wczoraj właściciele walorów Unimilu mogą odpowiadać na wezwanie Ansella. Jeśli inwestor zdoła skupić co najmniej 80 proc. kapitału polskiej firmy, zapisy na sprzedaż akcji mogą zakończyć się już dzisiaj. Australijczycy prawdopodobnie liczą, że 27 lipca na walnym zgromadzeniu zablokują działania Macieja Zientary, który chce zdobyć wpływ na zarządzanie spółką. Wiadomo już, że scenariusz ten jest bardzo mało realny.

Zapłaćcie więcej to sprzedam

M. Zientara przez ostatnie trzy miesiące kupił 10 proc. akcji Unimilu. Zapowiada, że nadal będzie zwiększał udział w spółce. Dlaczego? -Wciąż chcę ją restrukturyzować - mówi inwestor. Nie ukrywa, że zamierza na tym zarobić. Bierze zatem pod uwagę także inną ewentualność. - Sprzedam akcje, jeśli otrzymam cenę, która mnie zadowoli - wyjaśnia M. Zientara. Jaka to cena? - Chcę w ciągu 12-18 miesięcy podnieść wartość Unimilu o 50-60 proc., co jest całkowicie realne. Dlatego interesuje mnie 70-80 zł za walor - mówi akcjonariusz.

Analitycy twierdzą, że wartości, o których mówi Zientara, nie są oderwane od rzeczywistości. Podkreślają, że kurs na giełdzie przekroczył już podstawową cenę z wezwania (50 zł). Wczoraj w trakcie sesji wyniósł nawet 53 zł, czyli tyle, ile Ansell zobowiązał się zapłacić, jeżeli skupi co najmniej 90 proc. walorów. A to jest bardzo mało prawdopodobne. - Inwestorzy najwyraźniej wierzą, że będzie kolejne wezwanie. Oczywiście po wyższej cenie - wyjaśnia Michał Majerski, analityk domu maklerskiego Erste Securities. Jego zdaniem, papiery Unimilu warte są między 60 a 70 zł. Eksperci uważają, że Ansell chciał kupić polską spółkę taniej, niż wynika to z wyceny porównawczej Unimilu z australijską firmą (podniosłoby to jej rentowność).

Unimil ratunkiem?

Reklama
Reklama

Kurs Ansella na giełdzie w Sydney spadł od maja o ponad 40 proc. Stało się tak głównie z powodu słabych wyników za ostatnie półrocze, na co wpływ miał głównie wzrost cen surowca (lateksu). Co może zrobić w takiej sytuacji spółka, by inwestorzy spojrzeli na nią łaskawie? Analitycy wyjaśniają, że potrzebny jest sukces, którym byłoby przejęcie Unimilu. Tak sądzi także M. Zientara: - Pokazaliby, że nie tylko zwiększają udział w światowej produkcji, ale także że wchodzą na nowe rynki europejskie. Przypomnijmy, że Unimil ma 2 proc. światowego rynku prezerwatyw, a Ansell 12 proc. Po ogłoszeniu wezwania kurs australijskiej firmy faktycznie przestał spadać i nawet lekko się odbił. Zdaniem M. Zientary, Ansellowi bardzo zależy na zakupie Unimilu i dlatego jest w stanie zapłacić znacznie więcej, niż oferuje teraz.

Decydujące

walne zgromadzenie

Analitycy uważają, że fundusze inwestycyjne, w których rękach może znajdować się ponad 30 proc. akcji Unimilu, wstrzymają się z ich sprzedażą do walnego zgromadzenia, które ma odbyć się 27 lipca. Wtedy okaże się, ile akcji Ansell przejął, gdyż pierwsza transakcja kupna może odbyć się 19 lipca, na dzień przed rejestracją na NWZA (zostało zwołane na wniosek M. Zientary, które chce wejść do rady nadzorczej). - Sprzedam akcje, jeżeli Ansell przejmie kontrolę nad Unimilem - mówi M. Zientara. Jeśli on pozbędzie się akcji, prawdopodobnie tak samo postąpią fundusze (m.in. OFE AIG i Bankowy, które mają razem ponad 20 proc.) oraz drobni inwestorzy. Dlaczego? - Jeśli Ansell uzyska kontrolę nad Unimilem, może sprawić, by wyniki polskiej spółki były słabe. To skuteczny sposób na pozbycie się akcjonariuszy i skupienie reszty papierów - nawet po niższej cenie niż w wezwaniu - mówi M. Majerski.

Kalendarium

2005 styczeń

Reklama
Reklama

Unimil emituje 2 mln akcji, by przejąć

bankrutującego właściciela - niemieckiego Condomi.

Nabywają je inwestorzy finansowi (głównie fundusze

emerytalne) po 40 zł. Zarząd polskiego producenta prezerwatyw przedstawia ambitną strategię

restrukturyzacji Condomi i ekspansji zagranicznej

- m.in. w Chinach.

Reklama
Reklama

2006 czerwiec

Duże pakiety akcji Unimilu nabywa

Maciej Zientara - inwestor giełdowy, który z powodzeniem zwiększa wartość spółek, w których zarządzanie się

włącza (m. in. jest to Hygienika). W połowie miesiąca

zwiększa udział w kapitale Unimilu z 3 do 8 proc.

Reklama
Reklama

Po tej informacji kurs spółki wzrasta o 5,5 proc., do 46,4 zł.

2006 lipiec

4 lipca Ansell Limited z siedzibą w australijskim Richmond ogłasza poprzez spółkę zależną z Belgii

wezwanie na wszystkie akcje Unimilu. Proponuje 50 zł

za walor (53 zł, jeśli skupi co najmniej 90 proc. papierów).

Reklama
Reklama

Wezwanie jest dużym zaskoczeniem dla analityków

i inwestorów.

2006 lipiec

12 lipca M. Zientara informuje, że ma już 10 proc. akcji Unimilu i zamierza dalej zwiększać zaangażowanie. Nie wyklucza ogłoszenia kontrwezwania.

Kurs

Reklama
Reklama

ciągle rośnie

Wezwanie Ansella podbiło

cenę papierów Unimilu

do blisko 50 zł. Kurs nie zatrzymał się jednak na tym

poziomie i nadal rósł. W trakcie wczorajszej sesji za walory polskiej spółki płacono nawet 53 zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama