Reklama

Po koniec dnia złoty może się osłabić

Warszawa, 14.07.2006 (IDM/ISB) - Umocnienie dolara nie powinno w krótkim terminie zaszkodzić naszej walucie, jednak poziom 4.0350 powinien dalej powstrzymywać złotego od dalszego umocnienia. Słaby sentyment do rynków wschodzących jest głównym czynnikiem wpływającym na fakt pozostawania złotego powyżej 4.00. Polityka na razie znajduje się na bocznym torze. Zaprzysiężenie rządu powinno minąć bez echa, ciekawsze i potencjalnie groźne dla złotego może być dopiero expose nowego premiera w przyszłym tygodniu.

Publikacja: 14.07.2006 11:08

W naszej opinii Jarosław Kaczyński powinien w przemówieniu położyć nacisk na realizację celów gospodarczych aby złoty zareagował pozytywnie. Nadal optujemy za utrzymaniem obecnych przedziałów wahań, czyli 4.02-4.07. Pod koniec dnia EURPLN może się nieco osłabić, gdy będą realizowane zyski na długich pozycjach w złotym i zamykane będą pozycje przed weekendem.

Sytuacja na USDPLN na razie się nie zmienia. USDPLN porusza się za EURUSD. Dzisiejsza publikacja danych o sprzedaży detalicznej będzie głównym wydarzeniem dnia i do publikacji tych danych nie powinno się nic ciekawego wydarzyć. Analiza techniczna wskazuje na możliwość przełamania dziś oporu przy 3.2050, jeżeli nastąpi spadek EURUSD po danych o 14.30.

Dziń na USDPLN powinny być kontynuowane dalsze zwyżki. Wsparcie znajdujące się na 3,17. Przełamanie go może sprowadzić rynek do kluczowego wsparcia na 3,1350. Taki scenariusz mógłby się zrealizować w części jeżeli EURUSD wejdzie powyżej 1,27. Dzisiejsze zwyżki w okolicy 3,2150 należałoby wykorzystywać do sprzedaży pary USDPLN.

Dane o inflacji opublikowane będą o 14:00 i nie powinny istotnie wpłynąć na notowania złotego, gdyż jak wynika z wypowiedzi przedstawicieli NBP, nawet sezonowy spadek inflacji nie wpłynie na decyzje RPP o zmianie stóp procentowych.

Duży spadek EURUSD jest nieco zaskakujący, biorąc pod uwagę wiele niekorzystnych dla dolara wydarzeń m.in. rekordowa cena ropy, spadki na giełdach, spadek rentowności obligacji.

Reklama
Reklama

Wyjaśnieniem umocnienia dolara może być fakt, że do USA napływa kapitał wycofujący się z rynków wschodzących, o czym świadczy ciągle słaba kondycja m.in. walut z naszego regionu oraz z Japonii, gdzie jen w ostatnim czasie istotnie się osłabił.

Dolar może w najbliższym czasie dalej zyskiwać na wartości za sprawa napływu kapitału na rynek obligacji, lecz w pewnym momencie nastąpi korekta, gdy inwestorzy zaczną obawiać się o perspektywy gospodarki. Niepokój na bliskim wschodzie i obawy o dostawy z Nigerii windują cenę ropy na nowe historyczne maksima i ten fakt może istotnie negatywnie wpłynąć zarówno na sentyment konsumentów jak i na nastroje na rynkach giełdowych.(IDM/ISB)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama