"Przy dzisiejszych stopach procentowych i obecnym rozpoznaniu tendencji gospodarczych dopiero w końcu 2008 roku inflacja może zbliżyć się do celu inflacyjnego 2,5 procent" - powiedział Nieckarz, komentując opublikowane dziś dane na temat czerwcowej inflacji, która wyniosła 0,8 procent licząc rok do roku.
"Nie zachodzą zatem merytoryczne przesłanki do zmiany stóp procentowych co najmniej do końca przyszłego roku. Stabilizacja parametrów polityki pieniężnej ma też swój walor" - dodał w telefonicznym wywiadzie dla Agencji Reutera.
Od lutego główna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego (NBP) pozostaje na najniższym w historii poziomie 4,0 procent. Zdaniem większości ankietowanych ostatnio przez Agencję Reutera analityków, kształt polityki pieniężnej nie zmieni się do końca roku, a pierwsza podwyżka może pojawić się w pierwszej połowie 2007 roku. W ocenie Nieckarza w krótkim horyzoncie miesięczne wskaźniki inflacji mogą się nieznacznie wahać pod wpływem czynników podażowych. Podkreślił jednak, że inflacja wciąż utrzymuje się poniżej celu.
"Z jednej strony na obniżenie (inflacji) oddziaływać będzie import tanich artykułów nieżywnościowych oraz spadek cen usług teleinformatycznych. Z drugiej strony obecna susza może spowodować pewien wzrost cen artykułów żywnościowych. Spodziewać się też można wyższego niż oczekiwano wzrostu cen paliw" - powiedział Nieckarz. "W sumie jednak w grudniu wskaźnik wzrostu cen konsumenckich nie powinien przekroczyć 1,5 procent" - dodał.
Zdaniem przedstawiciela Rady, tempo wzrostu gospodarczego w drugim kwartale powinno być podobne jak w pierwszym, czyli 5,2 procent, a w całym roku może wynieść około 5 procent.