Aktywa netto funduszu stopniały niemal do zera, co oznacza, że dystrybucja pieniędzy do akcjonariuszy została definitywnie zakończona.

Liczba akcji, którą w ostatnim wezwaniu zamierzali sprzedać akcjonariusze NFI Fortuny (prawie 6,4 mln sztuk), była ponad dwanaście razy większa, niż chciał skupić fundusz. W efekcie stopa redukcji wyniosła prawie 92 proc. NFI Fortuna posiada już ponad 3,34 mln własnych papierów (ok. 29,6 proc.). Wszystkie zostaną umorzone.

Do wyzbywania się walorów w wezwaniu inwestorów zachęcała oferowana cena. Wynosiła 36 zł. Tymczasem na giełdzie w okresie składania zapisów (od 27 czerwca do 10 lipca) kurs kształtował się w granicach 4,1-4,8 zł. Z kolei wartość aktywów netto przypadających na jedną akcję funduszu wynosiła na koniec I kwartału zaledwie 2,09 zł. Dzisiaj ten wskaźnik jest zdecydowanie mniejszy. Trzeba zauważyć, że NFI Fortuna w ostatnim wezwaniu wydała na skup własnych akcji 18,8 mln zł. Tymczasem jej aktywa netto wynosiły na koniec pierwszego kwartału 17,6 mln zł.

W tej sytuacji nie dziwi spadek kursu NFI Fortuny, sięgający podczas poniedziałkowej sesji nawet 32 proc. Wczoraj stracił kolejne 9,5 proc. i wyniósł 2,57 zł. Do spadków przyczyniła się też deklaracja zarządu, mówiąca o zaprzestaniu skupowania walorów funduszu w trybie publicznego wezwania. - Na najbliższym walnym zgromadzeniu akcjonariusze podejmą uchwałę o dalszym istnieniu funduszu lub jego likwidacji - informuje Jerzy Maślankiewicz, prezes zarządu.