Reklama

System dla nadzoru za kilka milionów

Nie wiadomo, jakie oszczędności da integracja nadzoru. Nie ma też wyliczeń, ile kosztować będzie jego powołanie, np. nowy system informatyczny

Publikacja: 19.07.2006 08:24

Utworzenie nowego urzędu w miejsce likwidowanych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Komisji Papierów Wartościowych i Giełd nie będzie wymagało zmian aktualnie obowiązujących stawek opłat związanych z pokrywaniem kosztów nadzoru - podało Ministerstwo Finansów. Wydatki te ponoszą nadzorowane podmioty. Budżet KPWiG na ten rok to 22,8 mln zł, a KNUiFE 34,3 mln zł. Inaczej wygląda sytuacja z nadzorem bankowym. Do tej pory był finansowany przez NBP. W przyszłości banki mają płacić na nadzór składkę wynoszącą maksymalnie 0,024 proc. aktywów sektora. Na podstawie danych o aktywach na koniec 2005 r., można szacować, że banki zapłacą najwyżej 100 mln zł.

Tajemnicze

korzyści skali

Według MF, jeżeli uda się osiągnąć korzyści skali wynikające z połączenia trzech nadzorów, w przyszłości możliwe będzie zmniejszenie składek. O ile? Tego dziś nie wiadomo. MF przypomina jednak, że po dwóch latach od powstania KNUiFE (z połączenia nadzoru ubezpieczeniowego i emerytalnego) opłaty od PTE spadły z 0,12 proc. sumy składek do 0,1064 proc., a od ubezpieczycieli z 0,075 proc. do 0,0665 proc. składek. Krzysztof Lutostański, prezes PTE Bankowy, przypomina jednak, że w tym czasie nastąpił znaczący wzrost wartości składek wpływających do PTE.

Tomasz Mintoft-Czyż, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, twierdzi, że koszty skonsolidowanej KNUiFE wzrosły, a nie spadły. Jak podaje, w 2002 r. wynosiły 21,1 mln zł, rok później 33,2 mln zł, a w 2004 r. 29,2 mln zł.

Reklama
Reklama

Marcin Dyl, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami, zauważa z kolei, że do tego, aby możliwe było obniżenie kosztów działania nadzoru, konieczne są efekty synergii, np. uproszczenie procedur, ograniczenie biurokracji, a o takich nie ma mowy w projekcie ustawy.

Kosztowne

połączenie systemów

Zwraca też uwagę na brak informacji o kosztach samego połączenia systemów informatycznych KPWiG, KNUiFE i KNB. - Nie wiadomo też, kto je poniesie - mówi. Iwona Duda, dyrektor Departamentu Rozwoju Rynku Finansowego w MF, zapewnia jednak, że wydatki te muszą się zmieścić w budżecie nowej instytucji nadzorczej.

W opinii Grzegorza Błażewicza, dyrektora marketingu w Comarchu, integracja systemów informatycznych KPWiG, KNUiFE i KNB może kosztować od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. - Zależy to od tego, jak bardzo te systemy są skomplikowane i rozbudowane i czego oczekiwałaby nowa instytucja - mówi G. Błażewicz.

- Koszt połączenia systemów informatycznych trzech instytucji zależy od tego, co się chce osiągnąć. Najdroższe rozwiązanie jest takie, że ujednolica się całą informatykę. W takim wypadku spora część aplikacji jest tworzona od nowa lub przebudowywana.

Reklama
Reklama

Koszt inwestycji to kilka milionów złotych. Rozwiązanie pośrednie polega na zachowaniu dotychczasowych aplikacji i zintegrowaniu ich. Z kolei minimalistyczne sprowadza się do zintegrowania tylko wybranych aplikacji. W tym wypadku praktycznie nie byłoby jednak możliwości wymiany informacji między łączącymi się instytucjami. Operacja mogłaby kosztować jednak kilkaset tys. zł - wyjaśnia Krzysztof Walasek, architekt systemów z firmy Infovide.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama