Utworzenie nowego urzędu w miejsce likwidowanych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Komisji Papierów Wartościowych i Giełd nie będzie wymagało zmian aktualnie obowiązujących stawek opłat związanych z pokrywaniem kosztów nadzoru - podało Ministerstwo Finansów. Wydatki te ponoszą nadzorowane podmioty. Budżet KPWiG na ten rok to 22,8 mln zł, a KNUiFE 34,3 mln zł. Inaczej wygląda sytuacja z nadzorem bankowym. Do tej pory był finansowany przez NBP. W przyszłości banki mają płacić na nadzór składkę wynoszącą maksymalnie 0,024 proc. aktywów sektora. Na podstawie danych o aktywach na koniec 2005 r., można szacować, że banki zapłacą najwyżej 100 mln zł.
Tajemnicze
korzyści skali
Według MF, jeżeli uda się osiągnąć korzyści skali wynikające z połączenia trzech nadzorów, w przyszłości możliwe będzie zmniejszenie składek. O ile? Tego dziś nie wiadomo. MF przypomina jednak, że po dwóch latach od powstania KNUiFE (z połączenia nadzoru ubezpieczeniowego i emerytalnego) opłaty od PTE spadły z 0,12 proc. sumy składek do 0,1064 proc., a od ubezpieczycieli z 0,075 proc. do 0,0665 proc. składek. Krzysztof Lutostański, prezes PTE Bankowy, przypomina jednak, że w tym czasie nastąpił znaczący wzrost wartości składek wpływających do PTE.
Tomasz Mintoft-Czyż, prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, twierdzi, że koszty skonsolidowanej KNUiFE wzrosły, a nie spadły. Jak podaje, w 2002 r. wynosiły 21,1 mln zł, rok później 33,2 mln zł, a w 2004 r. 29,2 mln zł.