Analitycy uważają, że mimo że takie zapisy miałyby obowiązywać w ekstremalnych warunkach, projekt ten jest negatywnym sygnałem dla inwestorów. Przedsiębiorcy zaś dodają, że zapowiedziany w expose premiera Jarosława Kaczyńskiego projekt ustawy to zbyt duża ingerencja w sektor prywatny.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości (PiS) powiedzieli jednak, że projekt jest na wstępnym etapie i wiele może się jeszcze zmieni, ale jest wola polityczna by jego zapisy weszły w życie jeszcze w tym roku. "Ta ustawa ma zabezpieczać bezpieczeństwo państwa, na przykład w sytuacji gdybyśmy było odcięci od dostaw surowców energetycznych. Ma ona dotyczyć sytuacji nadzwyczajnych, nie sytuacji codziennych" - powiedział Reuterowi Zawisza. Na pytanie, czy ustawa o bezpieczeństwie narodowym będzie dotyczyć także spółek notowanych na warszawskim parkiecie, Zawisza powiedział: "Niczego na tym etapie nie można wykluczyć". Rząd ma już narzędzia prawne, które umożliwiają mu reakcję na niespodziewane wydarzenia i może zwiększyć kontrolę nad częściowo sprywatyzowanymi firmami, które zalicza do grona firm strategicznych.
Działa już bowiem ustawa tak zwanym "złotym wecie", która obejmuje 15 firm, w tym takie blue-chipy warszawskiej giełdy, jak PKN Orlen, Lotos, PGNiG i KGHM. W tych firmach decydujące pakiety akcji posiada skarb państwa, ale w ich akcjonariatach jest także liczna rzesza inwestorów finansowych. Dalsze zaciśnienie kontroli wywołać może ich negatywne reakcje, uważają analitycy. "Skarb państwa już przecież ma wpływ na sytuacje nadzwyczajne. Kolejna próba zwiększanie kontroli to na pewno jest zły sygnał dla inwestorów" - powiedział szef działu analiz w Deutsche Bank Securities, Dariusz Górski. Podobnego zdania są przedsiębiorcy. "Polska jest krajem, który konstytucyjnie ma zagwarantowaną społeczną gospodarkę rynkową, a to oznacza prawo własności, które musi być święte. Z tego względu niepokoi nas pomysł przymusowego przejmowania majątku przez państwo" - powiedział prezydent Konfederacja Pracodawców Polskich (KPP), Andrzej Malinowski. Nie wykluczył on, że jeśli w takim kształcie ustawa ta wejdzie w życie, KPP zaskarżyć ją może do Trybunału Konstytucyjnego.
((Autorzy: Kuba Kurasz i Paweł Sobczak; Redagował: Piotr Skolimowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))