Drugi producent na rynku japońskim zwiększył kwartalny zysk netto o 4 proc., do 110,2 miliarda jenów (944 miliony dolarów). Pomógł słabszy jen i mniejsze podatki.
Analitycy prognozowali gorszy rezultat. Trzeba jednak pamiętać, że rok temu wynik Nissana został pomniejszony o odpisy z powodu nowych standardów rachunkowości.
Rezultat operacyjny firmy, którą od siedmiu lat kieruje znany menedżer Carlos Ghosn, pogorszył się o 26 proc., do 153,3 mld jenów, i pod tym względem japoński producent rozczarował rynek. Było to spowodowane jednorazowym odpisem (24 mld jenów) w związku z kosztami rękojmi w Ameryce Północnej. Gdyby nie ten element, wynik operacyjny byłby zbliżony do prognoz. Nissan, mimo że sprzedaje mniej aut, nie zmienił prognozy rezultatów całorocznych. Chce zarobić 523 mld jenów (w poprzednim 518,05 mld jenów), a przychody wyniosą 10,08 biliona jenów.
- Pierwsze półrocze jest trudne, bo musimy stawić czoła przeciwnym wiatrom i wprowadzamy na rynek tylko jeden nowy model - napisał Ghosn w komunikacie.
Na wyniki i prognozy Nissana rynek zareagował 2,4-proc. wzrostem kursu akcji. Od szczytu 8 maja tego roku walory Nissana straciły 22 proc.