Paryski sąd do 2 sierpnia odłożył rozpatrzenie sprawy upadłości Eurotunnelu, operatora połączenia kolejowego między Wielką Brytanią i Francją pod Kanałem La Manche. Prezes Eurotunnelu Jacques Gounon 11 lipca wystąpił do paryskiego sądu gospodarczego z wnioskiem o ochronę przed bankructwem, a kolejna runda negocjacji z wierzycielami załamała się dwa dni później. Wznowienie rozmów w Nowym Jorku okazało się dla sądu powodem wystarczającym do przesunięcia terminu rozprawy, by dać czas wierzycielom na osiągnięcie porozumienia o reorganizacji długu, który wynosi 6,2 mld funtów (11,4 mld USD).
Eurotunnel już od niemal 20 lat nie może sobie poradzić ze zmniejszeniem spłat zadłużenia, które ma charakter strukturalny, gdyż nigdy jeszcze ruch na tej linii nie był taki, jak zakładano w projekcie inwestycyjnym. Złożenie wniosku o ochronę przed bankructwem może zmusić wierzycieli, by pomogli spółce oddalić widmo klapy, nie ma bo-wiem żadnej gwarancji, jak i za ile aktywa spółki mogłyby być sprzedane. Bezpośrednim skutkiem odroczenia rozprawy jest konieczność zapłacenia przez Eurotunnel kolejnej raty odsetek w wysokości 78 mln funtów.
Bloomberg