Po mocnym uderzeniu w poniedziałek, we wtorek widoczne było zmęczenie głównych graczy. Anemiczny start giełd amerykańskich poprzedzały nieśmiałe wzrosty na europejskich parkietach.
W Nowym Jorku do kupowania akcji dość skutecznie (bo indeksy traciły) zniechęciła firma kurierska UPS. Tym razem dostarczyła na rynek informacje o słabszych wynikach niż oczekiwano i kurs spadł o 12 proc. Indeks transportowy Dow Jonesa z tego powodu stracił 3,3 proc. Obawiano się, że opinie o słabnącym tempie wzrostu gospodarki amerykańskiej wzmocnią też raporty o nastrojach konsumentów i sprzedaży domów. Tu rezultat okazał się remisowy ze wskazaniem. Forma konsumentów okazała się nadspodziewanie dobra, natomiast temperatura na rynku nieruchomości jest coraz chłodniejsza.
W tej fazie notowań niewielką
przewagę uzyskali optymiści.
Pierwsze wrażenia z lektury obu raportów pozwoliły na małą zwyżkę indeksów.