Spadek tempa wzrostu gospodarki amerykańskiej do 2,5 proc. w drugim kwartale zachęcił inwestorów do kupowania akcji, ale szaleństwa nie było. Zwyżki indeksów po pierwszej godzinie handlu w Nowym Jorku wynosiły około pół procent, ale później było lepiej. Gracze liczą, że amerykański bank centralny wreszcie zakończy dwuletni cykl podnoszenia stóp i akcje spółek zyskają na atrakcyjności. W piątek na początku sesji faworyzowali takie firmy, jak Citigroup, Wells Fargo i Wal-Mart. W przypadku tej ostatniej spółki z uznaniem przyjęto informację o sprzedaży nieren-
townych sklepów w Niemczech. Mimo rekordowych wyników Chevron rozczarował. Jego akcje taniały, bo inwestorzy liczyli na jeszcze więcej.
Europa, mimo że miała realne szanse na najlepszy tydzień w tym roku, nie dotrzymywała tempa Ameryce. Około 17.00, kiedy w Nowym Jorku zwyżki indeksów przekraczały 0,8 proc., na naszym kontynencie było znacznie gorzej. Tylko szwajcarski Zurich próbował ścigać się z konkurentami zza oceanu. Połowa spośród osiemnastu giełd w krajach rozwiniętych była na minusie. Dobrze przyjęto wyniki Renault, Bulgari i Schneider Electric. W dół ciągnął m.in. brytyjski ubezpieczyciel Prudential.
W Azji uwaga inwestorów koncentrowała się na takich firmach, jak Sony, NEC i Canon. Sony osiągnęła dwukrotnie lepszy wynik od prognozowanego przez analityków i jej akcje zyskały 4,2 proc. Skok NEC-a był bardziej imponujący (5,6 proc.), bo firma miała pierwszy zysk od pięciu kwartałów, zaś Canon podrożał o 1,3 proc., bo do rekordowego poziomu (440 mld jenów) podniósł prognozę roczną.
Tokio miało pierwszy dodatni bilans tygodniowy w lipcu. Japoński wskaźnik NIKKEI 225 zyskał w piątek 1,1 proc. Na plusie tego dnia były też Korea Południowa, Hongkong, Tajwan, Indonezja i Sri Lanka. Pozostałe rynki regionu Azji i Pacyfiku zanotowały spadki. Tygodniowy dorobek regionalnego indeksu Morgana Stanleya wyniósł 2,9 proc. i była to największa zwyżka od czterech tygodni.