Reklama

Jak się ubrać ?

Po sposobie ubierania się widać gołym okiem, jak kandydat chce być postrzegany

Publikacja: 31.07.2006 09:50

Moja odpowiedź na pytanie postawione w tytule nie będzie konwencjonalna. Zastanawiam się, jak ją ubrać w słowa? Oczywiście, jakość ubrań świadczy o poziomie życia człowieka, elegancja ubrań o guście, a marka o mniemaniu o sobie. Po ubraniu widać gołym okiem, jak kandydat chce być postrzegany. Wystarczy zadać sobie pytanie, dlaczego chciałby być tak postrzegany, żeby odkryć nagą prawdę o jego prawdziwej naturze.

Właśnie patrzę przez okno mojego biura i widzę parkujący samochód. Na pierwszy rzut oka mogę rozpoznać, że to kandydatka, która zdąża do mnie. Siedzi długo przy kierownicy. Wychodzi z samochodu. Przy drzwiach sprawdza, jak leży garsonka. Telefon wyłącza i wrzuca do torebki. Kilka sekund później dzwoni do moich drzwi. Witam ją. Sprawia dobre pierwsze wrażenie, albo właściwie - drugie wrażenie. Profesjonalna, zadbana, nienarzucająca się i z odrobiną fantazji, o czym świadczą bransoletki na ręku. Rozmowa przebiega pozytywnie. Zanim zakończę "interview" pytam, czy mogę zadać jeszcze jedno pytanie:

- W jaki sposób wybierała pani dzisiejsze ubranie?

- Co to znaczy? - odpowiada pytaniem trochę zażenowana kandydatka.

- Pani niewątpliwie ma dużą garderobę. Co pani myślała, stojąc dzisiaj rano przy własnej szafie?

Reklama
Reklama

- Myślałam, że dzisiaj mam "interview" z panem. No i akurat stąd taki wybór. Rzadko bywam na spotkaniach kwalifikacyjnych. Akurat to ubranie miałam na sobie w dniu, w którym dostałam obecną pracę. Pozytywnie mi się kojarzy. Czułam się swobodnie w tym ubraniu. Robiłam dobre wrażenie od momentu, kiedy weszłam jako kandydatka aż do wyjścia po czterech spotkaniach. A jak powinno się ubrać na "interview"?

- Nie ma reguły, co powinno się nosić. Jaki kolor, jaki rodzaj ubrania, jaka marka - nie ma jednej odpowiedzi. Jest tylko jedna zasada: łamać zwyczaje i dostroić obraz swojej osoby, żeby zrobić jak najlepsze pierwsze wrażenie. Aby zrobić wrażenie, warto czuć się w danym momencie wyjątkowo i odczuć, co wyjątkowo inni będą spostrzegać. Czy pani na co dzień chodzi do biura w spódnicy?

- Nie, przyznaję się, że mam taki styl bardziej chłopięcy. Wolę nosić spodnie.

- A dlaczego na "interview" pokazuje pani nogi?

- źle zrobiłam? Czy to ma znaczenie? Czy headhunter powinien zwracać na to uwagę?

- A jak pani myśli?

Reklama
Reklama

- Skoro pan o tym mówi, to ma większe znaczenie, niż myślałam.

- Tak, rzeczywiście. Nie zamierzam mówić, co mi przeszło przez głowę, kiedy moje oczy skierowały się na pani nogi. Zostaniemy profesjonalni, ale intuicję miałem, że to nie jest zwyczajny styl ubrania.

- To mnie ciekawi. Dlaczego?

- Zmiana pracy to zawsze zmiana rutyny, a także zwyczajów. Po francusku ubranie to "habit", czyli słowo to ma to samo pochodzenie, co "habitude", czyli zwyczaje. I o to chodzi. Żeby coś niezwykłego się wydarzyło, musimy się na to otworzyć. Zmiana w sposobie ubierania się otwiera okno z perspektywą zmian w życiu. Z drugiej strony, ta zmiana była na tyle kojarzona z czymś pozytywnym, że pani czuła się komfortowo. Łamanie zwyczajów w swoim ubraniu, a tym samym czucie się komfortowo, jest podstawową zasadą w ubieraniu się na spotkanie kwalifikacyjne.

- Rozumiem: wyjątkowo i komfortowo. Ale czy mogę się czuć komfortowo, pokazując nogi?

- Jeśli pani ma odwagę o to zapytać, na pewno czuje się pani z tym komfortowo. Jakie pierwsze wrażenie chciała pani zrobić na mnie?

Reklama
Reklama

- Że jestem zdeterminowana. Mocno stoję na nogach. Co pan myśli?

Mówię jej, jakie pierwsze wrażenie zrobiła na mnie, wychodząc ze swojego samochodu. To zimny prysznic. Nagle jest jak goła. Właśnie w tej chwili zmienia się rutynowy przebieg jej kariery.

Opisane zdarzenia są fikcyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama