Akcjonariusze producenta płytek ceramicznych, ceramiki sanitarnej i mebli łazienkowych zaczęli realizować zyski po kilkudziesięciu sesjach wzrostowych.
W poniedziałek kurs Cersanitu zanotował historyczne maksimum (29,2 zł). Podczas wczorajszej sesji poszybował nawet do 30,5 zł, jednak na zamknięciu papiery spółki potaniały. Za akcjź płacono 27,3 zł. Kurs spadł o 6,5 procent.
Cena akcji rosła od 13 czerwca. Wtedy walory kosztowały 17,3 zł. Sprzedając wczoraj, można było więc sporo zarobić. - Wczorajszy spadek przy dużym obrocie raczej wskazuje na realizację zysków przez inwestorów - powiedział Leszek Iwaszko, analityk KBC Securities. - Trudno powiedzieć, jakie będzie zachowanie kursu podczas kolejnych sesji - dodał.
Analitycy KBC Securities obniżyli 12 lipca rekomendację dla Cersanitu z "kupuj" do "sprzedaj". Cenę docelową wyznaczyli na 20 zł. Natomiast Bankowy Dom Maklerski PKO BP 24 lipca wydał neutralne zalecenie z ceną docelową 24 zł. Jaka jest przyczyna tego, że kurs tak długo rósł mimo sygnałów ze strony brokerów, że akcje są już dość drogie?
Inwestorzy być może oczekują dobrych wyników kwartalnych spółki. Te za pierwsze trzy miesiące roku były miłą niespodzianką pomimo dłuższej zimy. Skonsolidowane przychody Cersanitu wzrosły w I kwartale o blisko 30 procent, do 165,26 mln zł. Grupa zarobiła na czysto 33,69 mln zł, czyli o 38 procent więcej niż w I kwartale 2005 r. Ponieważ producenci materiałów budowlanych i wykończeniowych najwięcej sprzedają latem i jesienią - można oczekiwać, że Cersanit znów pochwali się sporym zyskiem.