Giełdowe notowania wydawcy "Gazety Wyborczej", która prowadzi walkę z "Dziennikiem" (Axel Springer Polska), zaczęły wczoraj dzień od mocnego spadku. Po czterech minutach sesji kurs był niższy o ponad 14 proc. niż dzień wcześniej i wyniósł 30,5 zł. Wprawdzie tracił cały rynek, ale papiery wydawniczej firmy - zdecydowanie silniej.
Słabsze wyniki
Powód? Wyniki Agory były dużo gorsze niż oczekiwali specjaliści z biur maklerskich. Analitycy ankietowani przez "Parkiet" szacowali, że skonsolidowane przychody spółki wyniosą 324,26 mln zł, a zysk netto 17,43 mln zł. Tym samym sprzedaż grupy miała się zmniejszyć zaledwie o 0,3 proc., a zarobek o około 64 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2005 roku. Tymczasem w rzeczywistości spadki były znacznie silniejsze. Przychody grupy w II kwartale obniżyły się o 9,6 proc., do 294 mln zł, a zysk netto o 82 proc., do 8,7 mln zł.
Mniejsze przychody to m.in. efekt obniżenia ceny flagowego produktu Agory - "Gazety Wyborczej". Cena w prenumeracie kioskowej - początkowo promocyjnie, a od niedawna już na stałe - została ustalona na 1 zł. W II kwartale spółka uzyskała ze sprzedaży egzemplarzowej dziennika o 46,1 proc. mniej niż rok wcześniej, czyli 27,9 mln zł.
W dół poszły też nieco przychody reklamowe gazet Agory. Wpływy "Gazety Wyborczej" spadły o 1,9 proc., a całego segmentu dzienników i internetu - o 1,6 proc. W komentarzu do sprawozdania zarząd poinformował, że obniża prognozę wydatków na reklamę w dziennikach na cały 2006 r. Stare szacunki mówiły, że nakłady reklamowe będą o 7 proc. wyższe niż w ub.r. Nowa prognoza zakłada, że urosną tylko o 4 proc.