Interferie, hotelarska spółka zależna od KGHM-u, planuje zadebiutować na giełdzie w najbliższą środę. Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych zarejestrował już prawa do jej akcji.
Debiutant nie zachwycił jednak wynikami za II kwartał. Przychody ze sprzedaży wzrosły tylko o 1,5 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Z kolei wynik operacyjny spadł o ponad 70 proc., z 1,3 do 0,38 mln zł. To efekt tzw. wysokiej bazy. W ubiegłym roku spółka sprzedała nieruchomości za ok. 1 mln zł. Ponadto w tym roku musiała utworzyć rezerwy na odszkodowania dla byłych członków zarządu (ok. 400 tys. zł). Z tych samych powodów, o 66 proc. spadł wynik netto spółki, z 1 do 0,34 mln zł.
O wiele lepiej przedstawiają się wyniki osiągnięte przez Interferie w pierwszym półroczu. Przychody wzrosły o ponad 6 proc., do 15,5 mln zł. Poprawił się też wynik operacyjny - z 0,5 do 0,53 mln zł. Czysty zysk zwiększył siź z 0,25 do 0,35 mln zł. - Cieszy nas przede wszystkim wzrost sprzedaży - podkreśla Andrzej Bukowczyk, wiceprezes Interferii. Jej poprawa wynika z większej o 10 proc. frekwencji w hotelach oraz z rozpoczęcia użytkowania ośrodka Chalkozyn. W pierwszym półroczu 2005 r. był modernizowany.
Mimo że po pierwszym półroczu prognozy finansowe na 2006 r. - mówiące o 40,6 mln zł przychodów i 4,7 mln zł zysku netto - zrealizowane są w niewielkim stopniu, zarząd podtrzymuje zapowiedzi.
- Prawdziwe żniwa zaczynają się dla nas w III kwartale - twierdzi A. Bukowczyk. Z jego szacunków wynika, że obroty od lipca od września wyniosą w tym roku ok. 19 mln zł, a w IV kwartale - około 7 mln zł.