Zysk netto najgroźniejszego rywala amerykańskiego koncernu General Motors w pierwszym kwartale roku obrachunkowego wzrósł o 39 proc., do 3,23 miliarda dolarów, czyli 371,5 mld jenów. Analitycy przewidywali, że Toyota w tym okresie zarobi o 41 mld jenów mniej. Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 13 proc., do 5,64 biliona jenów. Nissan i Honda, główni rywale Toyoty na rynku japońskim, w minionym kwartale zarobiły odpowiednio 110,2 mld jenów i 143,4 mld jenów.
Osiągnięcie rekordowych wyników przez Toyotę było możliwe m.in. dzięki spadkowi kursu jena do dolara oraz popytowi na modele corolla i RAVA. Kurs waluty japońskiej do dolara w pierwszym kwartale roku obrachunkowego był o 6 proc. niższy niż przed rokiem. Dzięki korzystnym kursom wymiany walut zysk operacyjny wzrósł o 100 miliardów jenów.
Dzięki powodzeniu energooszczędnych aut w ubiegłym miesiącu Toyota zdystansowała na rynku amerykańskim Forda pod względem liczby sprzedanych samochodów i jest coraz bliżej najwyższego stopnia podium. USA to największy rynek japońskiego giganta, najbardziej zyskownej firmy w branży motoryzacyjnej.
W lipcu Toyota miała 16,2--proc. udział w rynku USA, ale w kwartale wyniósł on 15,3 proc., o 2,3 proc. więcej niż przed rokiem. General Motors, który wciąż jest światowym liderem pod względem liczby produkowanych aut, traci pozycję. Kiedyś miał połowę rynku amerykańskiego, a w minionym kwartale jego udział obniżył się o 3,7 proc. do 24,5 proc.
W II kwartale br. GM stracił 3,4 miliarda dolarów, ale znaczna część tej kwoty to koszty odpraw dla odchodzących pracowników z powodu restrukturyzacji. Inwestorzy wierzą w uzdrowienie tej firmy i kurs rośnie. W tym roku akcje GM są najlepsze w indeksie Dow Jones Industrial Average.