Włoski rząd będzie musiał tłumaczyć się w Brukseli, dlaczego zablokował przejęcie lokalnej spółki autostradowej Autostrade przez hiszpański koncern Abertis. - Względy merytoryczne powinny decydować o wydawaniu zgody na takie fuzje, a nie narodowy protekcjonizm - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej w Brukseli Michael Mann, rzecznik Komisji Europejskiej.
Władze w Rzymie nie udzieliły zgody na warte 11,3 mld euro przejźcie, ponieważ najwiźkszy inwestor Abertisu (ma 21 proc. akcji), czyli Actividades de Construccion & Servicios, jest spółką budowlaną, a włoskie prawo zabrania firmom budowlanym posiadania udziałów w firmach zarządzających autostradami. Z decyzją nie zgadza siź prezes Autostrade Gian Maria Gros Pietro. Przytoczył m.in. przykład firmy Autostrada Torino-Milano, zarządzającej autostradą Turyn-Mediolan, która prowadzi działalność budowlaną.
W wyniku blokady przejęcia ucierpieli posiadacze walorów Autostrade. Papiery firmy, która jest inwestorem giełdowego Stalexportu, spadły wczoraj nawet o 4,1 proc.
Bloomberg