Wczoraj bank centralny USA nie zmienił oprocentowania funduszy federalnych. Pozostaje ono na poziomie 5,25 proc.

W ostatnim czasie pojawiło się sporo informacji wskazujących na pogarszającą się kondycję gospodarki USA. Z jednej strony słabnie tempo rozwoju, rośnie bezrobocie, ale z drugiej - w górę idą ceny napędzane przez drożejącą ropę naftową.

Na decyzję Fed nie wpłynęła również informacja o wzroście kosztów pracy w drugim kwartale. W tym okresie zwiększyły się o 4,2 proc., przy słabszej niż poprzednio dynamice wydajności. W komunikacie po posiedzeniu Fed członkowie komitetu otwartego rynku napisali, że kolejne decyzje będą zależały od "ewolucji perspektyw inflacji i wzrostu gospodarki".

Na giełdach panowała duża niepewność. Na kilka minut przed ogłoszeniem decyzji Fed indeksy nowojorskie były na minimalnym plusie (ok. 0,10 proc.). Później przyspieszyły i w minutę ich zyski wynosiły około 0,5 proc. Był to jednak krótkotrwały zryw.

Bloomberg