Na dziesięć największych banków notowanych na warszawskim parkiecie tylko dwóm -Handlowemu i Millennium - nie udało się w drugim kwartale poprawić ubiegłorocznych osiągnięć. W pozostałych przypadkach kwartalne osiągnięcia banków były znacznie lepsze niż w 2005 r. Z kolei aż cztery banki: PKO BP, Pekao, BPH i Bank Zachodni WBK, osiągnęły w II kwartale najlepszy pojedynczy zysk netto w historii.
Osiąganiu dobrych wyników przez banki sprzyja przede wszystkim korzystne otoczenie makroekonomiczne: odnotowujemy wyraźny wzrost PKB, rośnie konsumpcja, poprawia się sytuacja gospodarstw domowych. To wszystko sprawia, że klienci są w większym stopniu gotowi korzystać z produktów bankowych. Szczególnie było to widać w przypadku kredytów hipotecznych, którym pomogła też zapowiedź nadzoru bankowego wprowadzenia od lipca tzw. rekomendacji S, która miała ograniczyć walutowe kredyty na cele mieszkaniowe. I banki w II kwartale skwapliwie wykorzystały ten boom. Ich wolumeny wzrosły w tym czasie średnio o kilkadziesiąt procent. Wyższych przychodów nie ograniczyła też kurcząca się marża odsetkowa. Z powodzeniem banki zrekompensowały ją sobie rosnącymi prowizjami.
500 mln zł - tyle w drugim kwartale
2006 r.
zarobił