Reklama

Spada optymizm analityków

Ostatnio maleje liczba wydawanych pozytywnych rekomendacji. Czy to zła wróżba dla rynku?

Publikacja: 16.08.2006 08:41

Konstrukcje wskaźników nastroju na rynku są różne. Niektóre z nich, jak choćby WIGOMETR, opierają się na sondażach wśród giełdowych fachowców. Inne, bardziej egzotyczne, odwołują się do liczby wzmianek słowa "hossa" w publikacjach prasowych. Nawet jednak nie korzystając z tak wyrafinowanych metod, możliwe jest skonstruowanie prostego wskaźnika nastroju - np. dzięki rekomendacjom, jakie wydają biura maklerskie.

Atmosferę i oczekiwania na rynku dobrze odzwierciedla stosunek liczby wydawanych rekomendacji kupna i sprzedaży. Dzieląc jedną wartość przez drugą, uzyskujemy prosty wskaźnik, który pokazuje nastroje na parkiecie.

Nie najlepsza atmosfera

Jeszcze niecały rok temu liczony w ten sposób miernik nastrojów osiągnął historyczne maksimum. W połowie września 2005 r. jego wartość (liczona dla okresów półrocznych) wyniosła 12,5, co oznacza, że biura maklerskie wydały ponad 12 razy więcej rekomendacji kupna niż sprzedaży. Tak duży optymizm znalazł uzasadnienie w późniejszej głównej zwyżce indeksów giełdowych. Od tego czasu wartość wskaźnika zaczęła systematycznie maleć, by na przełomie drugiego i trzeciego kwartału tego roku osiągnąć poziomy najniższe od marca 2005 r.. Taka sytuacja może okazać się niezbyt dobrą wróżbą dla cen akcji - tym bardziej że potwierdzają to również inne wskaźniki nastrojów. Także WIGOMETR, który ma charakter bardziej krótkoterminowy, potwierdza negatywne oczekiwania. W badaniu przeprowadzonym 4 sierpnia 2006 r. aż 62 proc. ankietowanych oczekuje spadków indeksów giełdowych, podczas gdy jedynie 8 proc. opowiada się za zwyżkami.

Co ciekawe, nawet teraz, gdy notowania wskaźnika utworzonego na podstawie statystyk rekomendacji są dość niskie, ukazuje się prawie trzy razy więcej zaleceń kupna niż sprzedaży. Co więcej, także we wrześniu 2002 r., gdy zaczynała się obecna hossa, a na rynku panował spory pesymizm, liczba rekomendacji pozytywnych przewyższała negatywne o ponad 60 proc. Warto się zastanowić, co jest powodem tak dużego optymizmu specjalistów i czy przypadkiem wystawianie pozytywnych rekomendacji nie jest po prostu bardziej opłacalne.

Reklama
Reklama

Optymizm popłaca

Duża część raportów analitycznych, publikowanych przez różne instytucje dotyczy spółek, dla których były one biurami wprowadzającymi. Powstaje tu więc konflikt interesów. Z jednej strony domy maklerskie powinny zachować obiektywizm wobec klientów korzystających z ich usług maklerskich. Z drugiej strony wydanie pozytywnej rekomendacji dla firmy wprowadzanej na giełdę może przyczynić się do sukcesu emisji akcji. Dotyczy to nie tylko IPO, ale także późniejszych analiz. Pozytywne opinie o współpracujących spółkach mogą być sygnałem dla firm, których akcje nie są jeszcze notowane, że będą traktowane podobnie. Rekomendacje są zatem po części także narzędziem marketingowym, które wskazuje przedsiębiorstwom, z usług którego biura warto skorzystać, gdyby chciały sięgnąć po giełdowy kapitał.

Warto też pamiętać, że pozytywne oceny analityków mogą w pewnym stopniu wpłynąć na wolumen transakcji dokonywanych przez klientów domów maklerskich. Wielu giełdowych graczy, dostrzegając dzięki rekomendacjom nowe lukratywne możliwości inwestycyjne, może być skłonnych do zamykania posiadanych pozycji i kupowania akcji polecanych firm. Przekłada się to oczywiście na wielkość płaconych prowizji, a co za tym idzie - również na zyski biur maklerskich.

Domy inwestycyjne mają więc wyraźne powody, żeby bardziej skłaniać się ku rekomendacjom kupna niż sprzedaży. Nic dziwnego, że pojawiają się one średnio cztery razy częściej. Tym bardziej niepokoi fakt, że wspomniany wskaźnik nastroju, liczony na podstawie statystyki raportów analitycznych, spadł ostatnio do poziomu 2,7. Taka sytuacja z pewnością nie jest dobrym sygnałem dla koniunktury na rynku.

Rekomendacja miesiącaPokonali rynek

Spółka: Mondi

Reklama
Reklama

Rekomendacja: Akumuluj

Biuro: DI BRE

Gdy na giełdzie trwa hossa, nie trudno jest znaleźć spółki, których akcje będą rosły. Prawdziwą sztuką

jest wskazać taką, której papiery będą zachowywać się lepiej niż rynek. W czerwcu tego roku udało się to niewielu. Oprócz rekomendacji dotyczących KGHM, który w dużym stopniu decydował o sytuacji na parkiecie, sukces odnieśli praktycznie jedynie analitycy

DI BRE. W raporcie miesięcznym z 7 czerwca 2006 r. zalecili akumulowanie akcji Mondi (z ceną docelową 64 zł).

Specjaliści z Domu Inwestycyjnego BRE Banku zwrócili uwagę na korzystne tendencje rynkowe, takie jak stabilny wzrost cen papieru i niższe koszty zakupu drewna. Autorzy raportu spodziewali się również sporej dywidendy. W poprzednich latach producent papieru przeznaczał zwykle cały zysk na wypłatę dla akcjonariuszy.

Reklama
Reklama

Pozytywne perspektywy dla Mondi docenili także giełdowi inwestorzy. Oczekiwania analityków z DI BRE potwierdziły dobre wyniki za II kwartał. Zysk spółki ze Świecia wzrósł prawie dwukrotnie i wyniósł 66,5 mln zł. Pomogły też pozytywne rekomendacje wydane w lipcu i sierpniu przez innych brokerów. Możliwości rozwoju Mondi docenili specjaliści z BDM PKO

oraz CA IB.

Od dnia wydania raportu analitycznego dla Mondi do 4 sierpnia akcje spółki zyskały na wartości 28 proc., podczas gdy WIG20 urósł 3,5 proc. Oznacza to 24 proc. przewagi nad indeksem. Inwestorzy, którzy posłuchali zaleceń Domu Inwestycyjnego BRE Banku i zainwestowali, z pewnością czują teraz dużą satysfakcję.

wpadka miesiąca

>Zmarnowana okazja

Reklama
Reklama

Spółka: Bank BPH

Rekomendacja: Nie doważaj

Biuro: DM BZ WBK

Podobno jedyną rzeczą, która drażni inwestorów bardziej niż strata, jest niewykorzystana szansa na zarobienie pieniędzy. Jeśli to prawda, osoby, które zaufały rekomendacji BZ WBK o Banku BPH, muszą się czuć wyjątkowo rozdrażnione.

Specjaliści z Domu Maklerskiego BZ WZK w raporcie dotyczącym sektora bankowego z 22 czerwca 2006 r. zalecili niedoważanie akcji Banku BPH. Co ciekawe, spośród wszystkich banków wymienionych w raporcie, to właśnie BPH otrzymał najniższą rekomendację. W rzeczywistości, po ponad miesiącu od wydania rekomendacji, okazało się, że walory banku zachowywały się najlepiej spośród całego sektora.

Reklama
Reklama

Analitycy DM BZ WBK spostrzegli wprawdzie niewielkie niedowartościowanie akcji banku (9 proc.), jednak za istotniejsze uznali inne czynniki. Autorzy raportu wskazali presję, jaką na cenę może wywierać zamieszanie wokół fuzji i umowy zawartej między rządem polskim a UniCredit. Niepewność i podwyższone ryzyko miało stać się hamulcem dalszych zwyżek.

Obawy inwestorów prędko jednak ustąpiły i kurs akcji zaczął rosnąć szybciej niż rynek. Do 1 sierpnia walory BPH zyskały na wartości 32 proc., podczas gdy stopa zwrotu z WIG-Banki wyniosła 24 proc. Inwestorzy dyskontowali nie tylko spodziewane dobre wyniki banku za II kwartał, ale również strategię rozwoju BPH przedstawioną przez UniCredit. Nie bez znaczenia było też utworzenie zależnej firmy deweloperskiej.

Potencjał wzrostu kurczy się

Pod koniec lipca po raz kolejny inwestorzy całkowicie zdyskontowali wyceny analityków. Oznacza to, że spółki notowane w WIG20 niemal zupełnie straciły swój potencjał wzrostu wskazany w rekomendacjach. W przeszłości konsekwencją takiej sytuacji była zwykle spora korekta. Również i tym razem indeks zareagował spadkiem o ponad

6 procent. Obecnie mamy około 4-procentowy potencjał wzrostu.

Reklama
Reklama

Indeks rekomendacji wyliczany jest na podstawie średniej z wycen spółek wchodzących w skład WIG20, wystawianych przez biura maklerskie.

Erste Bank na czele

Ranking skuteczności analityków sporządzono na podstawie rekomendacji wydanych między początkiem stycznia a końcem maja tego roku. Pod uwagę wzięto tylko te biura maklerskie, które od stycznia do maja wydały przynajmniej 10 raportów analitycznych. WykSpośród instytucji biorących udział w klasyfikacji, najefektywniejszy okazał się Erste Bank Sparkassen. Dla wszystkich biur notowania różniły się od wycen przeciętnie o 24 procent.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama