Reklama

Orlen, Lotos i Krauze - współpracy nie będzie

Orlen, Lotos i firmy należące do Ryszarda Krauzego - wszyscy chcą zdobyć dostęp do pól naftowych. Każdy... na własną rękę

Publikacja: 17.08.2006 07:19

Czy należąca do Ryszarda Krauzego firma Petrolinvest, która kupiła właśnie kazachskie złoża ropy, stanie się w przyszłości konkurentem Orlenu i Grupy Lotos? Czy polskie koncerny paliwowe powinny dążyć do współpracy z pierwszą polską spółką, która uzyskała dostęp do wielkich złóż ropy?

O ile na pierwsze z powyższych pytań, zdaniem analityków, nie można jeszcze odpowiedzieć, o tyle odpowiedź na drugie wszystkim specjalistom wydaje się prosta i jednoznaczna: współdziałanie polskich firm jest ze wszech miar wskazane. Problem w tym, że zupełnie inaczej widzą tę sprawę koncerny.

Lotos nie chce z Krauzem

- Prowadzimy rozmowy w Kazachstanie, ale aby tam wejść kapitałowo w wydobycie, trzeba mieć ogromne pieniądze. Musimy więc występować z kimś w partnerstwie - mówił kilka tygodni temu w rozmowie z "Parkietem" prezes Grupy Lotos Paweł Olechnowicz. Jednak w roli partnera szef pomorskiego koncernu nie widział firm Ryszarda Krauzego: - Grupa Lotos na pewno będzie zainteresowana współpracą z każdym, kto ma pieniądze i dostęp do złóż, ale my szukamy partnera strategicznego. Każde inne powiązanie nie da wystarczającego wzrostu wartości naszej spółki. Ciekawszym kandydatem byłby więc dla nas Orlen - wyjaśniał Paweł Olechnowicz.

Orlen ma inne zasady

Reklama
Reklama

- My działamy na zupełnie innej zasadzie niż inwestor finansowy, który kupuje złoże i ma na nim zarobić - mówi Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Orlenu. Dodaje, że w Azji Środkowej płocka spółka będzie realizować własne projekty wydobywcze, które zapisano w strategii na najbliższe lata.

Przypomnijmy, że Petrol-invest, który stał się właścicielem udziałów w kazachskich polach naftowych, prawdopodobnie w ciągu najbliższego roku wejdzie na warszawską giełdę. Z rynku miałby pozyskać kilkaset milionów dolarów, niezbędnych do budowy infrastruktury wydobywczej w Kazachstanie. Wejście Petrolinvestu na GPW byłoby okazją do ewentualnego zaangażowania się w niego Orlenu. Ten nie ma jednak takich planów: - Nie przewidujemy inwestycji w spółkę zależną Prokomu Investments - zapewnia D. Piekarz.

Stara "Przyjaźń" rdzewieje

Jedną z przyczyn, dla których Orlen nie wyraża zainteresowania współpracą z Krauzem, jest to, że nie wie, czy złoża, kupione przez Petrolinvest, dadzą możliwość dostarczenia ropy bezpośrednio do rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie. Konieczność spełnienia tego warunku staje się tym bardziej aktualna, że - jak napisał wczoraj dziennik "The Moscow Times" - być może transport rosyjskiej ropy do litewskich Możejek nie zostanie już nigdy wznowiony. Taką opiniź wyraził Semion Wajnsztok, prezes rosyjskiego operatora ropociągów firmy Transneft. Pod koniec lipca, z powodu awarii rurociągu "Przyjaźń", Rosjanie przestali dostarczać ropę na Litwę. - Cykl życia ropociągu to, według norm branżowych, 30 lat. "Przyjaźń" ma 42 lata i została wykonana z metali, które są dziś zabronione - powiedział S. Wajnsztok. D. Piekarz zapewnił, że Orlen, przymierzając się do kupna Możejek, założył różne scenariusze dostaw surowca do tej rafinerii. - Przewidziano jej zaopatrzenie w różne rodzaje ropy i z różnych kierunków - stwierdził.

PGNiG nie mówi "nie"

Tylko PGNiG nie odżegnuje się od współpracy z firmą Krauzego. - Prowadzimy w wielu miejscach różne prace, mające na celu poszukiwanie i eksploatację złóż ropy i gazu. W kręgu naszych zainteresowań znajduje się m.in. Azji Środkowa. Dlatego w przyszłości nie wykluczamy współpracy z różnymi partnerami zarówno w zakresie poszukiwań, jak i eksploatacji już odkrytych złóż - powiedział rzecznik spółki Tomasz Fill. Dodajmy, że PGNiG podpisało już umowę o współpracy z Orlenem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama