Od 500 tys. do 1 mln euro rocznie zamierza wydawać na promocję produktów w Niemczech Unimil, wytwórca prezerwatyw z Dobczyc. Spółka chciałaby w ciągu trzech lat podwoić udział na rynku niemieckim do około 20 proc., zarówno w ujęciu wartościowym jak i ilościowym.

Obecnie polska firma z marką Condomi znajduje się u naszych zachodnich sąsiadów na czwartym miejscu pod względem wielkości sprzedaży. Wyprzedza ją brytyjski SSL z marką Durex i dwaj lokalni producenci. - Rynek niemiecki jest ponad dwa razy większy niż polski - mówi Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu. Dodaje: - Przez kilka lat, zanim przejęliśmy w zeszłym roku markę Condomi, jej właściciel nie miał pieniędzy na działania marketingowe. A mimo to marka ta utrzymała 10-proc. udział w rynku.

Dlatego, zdaniem prezesa, plan sprzedaży dwukrotnie większej ilości prezerwatyw w Niemczech jest realny. - W Polsce jesteśmy liderem i nie będziemy w stanie znacznie zwiększyć tu przychodów - mówi Grzegorz Winogradski. Dlatego też w tym roku ma zacząć się próbna sprzedaż prezerwatyw Condomi w Chinach. Test potrwa pół roku.