W I półroczu wynik netto sektora przedsiębiorstw niefinansowych (chodzi o kilkanaście tysięcy firm zatrudniających co najmniej 50 osób) przekroczył 30 mld zł i był o 24,5 proc. wyższy niż przed rokiem - podał wczoraj Główny Urząd Statystyczny. W samym II kwartale takie firmy zarobiły netto niemal 18,9 mld zł, o 36,8 proc. więcej niż w podobnym okresie ub. r.
Tak dużych kwartalnych zysków nie było jeszcze nigdy w historii. Przedsiębiorstwa zdołały poprawić o 1,4 mld zł rekord sprzed dwóch lat. W II kw. 2004 r. firmy miały bardzo wysokie zyski dzięki ożywieniu związanemu z chwilą wejścia Polski do Unii Europejskiej. - Tego, że zyski sektora przedsiębiorstw będą wysokie, można było oczekiwać po publikowanych ostatnio bardzo dobrych wynikach kwartalnych spółek giełdowych. Dobra kondycja firm z pewnością będzie sprzyjać inwestycjom. Stanowi też zapowiedź utrzymywania się korzystnych tendencji na rynku pracy - ocenił Piotr Bujak, ekonomista Banku Zachodniego WBK.
W I półroczu udział firm przynoszących straty zmniejszył się do 30,7 proc. z 34 proc. rok wcześniej. Najwyraźniej firm na minusie w II kwartale było wyraźnie mniej niż w pierwszym. Skąd ten wniosek? W okresie kwiecień-czerwiec ich łączna strata netto niewiele przekroczyła 200 mln zł (w całym pierwszym półroczu było to ponad 5,6 mld zł).
Z danych Głównego Urzźdu Statystycznego wynika, że w II kwartale (a także w całym I półroczu) przychody firm rosły szybciej niż koszty. To oznacza, że mamy do czynienia nie z krótkotrwałym skokiem dochodowości, ale ze wzrostem marży.
Zdaniem P. Bujaka, to pozytywny sygnał z punktu widzenia makroekonomii. Wysoki poziom marż wskazuje, że przedsiębiorstwa nie będą musiały podnosić cen swoich wyrobów nawet jeśli pójdą w górę ceny np. półproduktów. To zmniejsza ryzyko skoku inflacji.