- Nic nie wskazuje na to, aby gospodarka miała zwolnić - uważa Janusz Witkowski, pełniący obowiązki prezesa GUS. - Wzrost gospodarczy w drugim kwartale tego roku mógł być równy, a nawet większy niż w pierwszych trzech miesiącach 2006 r., kiedy wyniósł 5,2 proc. - prognozuje. Z opublikowanej wczoraj przez urząd informacji o sytuacji społeczno-gospodarczej kraju wynika, że w pierwszym półroczu 2006 r. nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw wyniosły 28,7 mld zł i były nominalnie o 15,6 proc. wyższe niż przed rokiem. Prezes zwraca uwagę na 14,3-procentowy roczny wzrost produkcji przemysłowej w lipcu. Jak podkreśla, wzrost miał miejsce w aż 25 z 29 działów przemysłu, a siłą napędową było przetwórstwo (wzrost wyniósł tu 15,6 proc.). Zdaniem J. Witkowskiego, atmosfera dobrego klimatu gospodarczego jest utrzymywana, o czym poza wynikami przemysłu świadczy dobra kondycja handlu wewnętrznego i wzrost w transporcie.
Według danych GUS, lipiec był kolejnym miesiącem, w którym odnotowano spadek bezrobocia zarówno w ujęciu rocznym, jak i miesięcznym. W końcu lipca stopa bezrobocia wynosiła 15,7 proc., czyli o 0,3 pkt. proc. mniej niż w czerwcu i 2,2 pkt. proc. mniej niż rok temu. Jak mówi J. Witkowski, nie jest prawdą, że jest to skutek jedynie wyjazdów za granicę w celach zarobkowych, gdyż zwiększyło się też zatrudnienie. W sektorze przedsiębiorstw (obejmującym większe firmy) było ono w lipcu o 3,3 proc. wyższe niż rok temu, a 0,2 proc. większe niż w czerwcu. Jednocześnie zwiększa się wydajność pracy w przemyśle. W pierwszych siedmiu miesiącach br. była o 10,4 proc. wyższa niż przed rokiem. Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło z kolei o 4,2 proc. w ujęciu rocznym i wyniosło w lipcu tego roku 2649 zł.
Rozczarowuje natomiast budownictwo mieszkaniowe. W lipcu oddano bowiem do użytku aż 5,5 proc. mniej mieszkań niż rok temu. J. Witkowski zwraca jednak uwagę, że sytuacja może się odmienić, gdyż wydano za to zdecydowanie więcej pozwoleń na budowę (wzrost o 22,4 proc. w ciągu roku). Jak mówi, niepokoić może też wzrost cen w przemyśle. W lipcu wzrosły o 0,7 proc., a w porównaniu z tym samym okresem 2005 r. są większe o 3,5 proc.
Sprzedaż szybko rośnie
Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących, w przedsiębiorstwach zatrudniających więcej niż 9 pracowników, była w lipcu br. o 1 proc. większa niż w czerwcu oraz o 11 proc. większa niż w roku ubiegłym. Dane okazały siź nieco słabsze od oczekiwań analityków, którzy prognozowali wzrost przekraczający 12 proc.