Maksymilian Klank jest kandydatem Samoobrony na stanowisko wiceministra gospodarki - poinformował wicepremier Andrzej Lepper, minister rolnictwa. Klank był wcześniej szefem Kompanii Węglowej. Stanowisko prezesa stracił w czerwcu. - Maksymilian Klank nie jest członkiem Samoobrony - podkreślił Lepper. - Znam go od dłuższego czasu, jego kandydaturę na stanowisko wiceministra pozytywnie przyjęły górnicze związki zawodowe - podkreślił wicepremier. Zaznaczył, że najnowsze wyniki Kompanii (ponad 61 mln zł strat) to nie wina Klanka, ale słabej sytuacji na rynku węgla. Jak poinformowało biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki, nie ustalono jeszcze, jakie kompetencje przypadną nowemu wiceministrowi. - Logika wskazywałaby, żeby Maksymilian Klank zajął się górnictwem - mówi Krzysztof Filipek z Samoobrony. Problem w tym, że w Ministerstwie Gospodarki jest już osoba odpowiedzialna za górnictwo. Jest nią Paweł Poncyljusz, wiceszef resortu. - Podział kompetencji zawsze można zmienić - zaznacza Filipek.

Kandydatem Samoobrony na wiceministra rozwoju regionalnego jest Andrzej Ilczuk. Jak poinformował A. Lepper, wcześniej Ilczuk pracował m.in. w Banku Światowym. Ministerstwo rozwoju poinformowało, że podobnie jak w przypadku Klanka, nie wiadomo, jakie kompetencje przypadną nowemu wiceministrowi.

Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu poznamy kandydata Samoobrony na podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów. Krzysztof Filipek nie chciał zdradzić nazwiska kandydata. Niemal pewne jest, że Samoobrona nie będzie się ubiegać o stanowiska w ministerstwie skarbu. Kilka miesięcy temu ze stanowisk wiceministrów skarbu zrezygnowali Maciej Heydel i Piotr Rozwadowski. Do dziś nie powołano ich następców.

Wicepremier zapewnił, że w najbliższych dniach ministerstwo rolnictwa przedstawi projekt ustawy o powszechnych ubezpieczeniach rolniczych. Ma pomóc gospodarstwom, które ucierpiały podczas tegorocznej powodzi i suszy. A. Lepper powiedział, że ustawa jest praktycznie gotowa i brakuje jej tylko "ostatniego szlifu". Według szacunków ministerstwa rolnictwa, na pomoc poszkodowanym rolnikom trzeba przeznaczyć ok. 500 mln zł.