O godzinie 11.29 baryłkę ropy Brent w kontraktach terminowych wyceniano na 71 dolarów, czyli 0,25 procent powyżej wczorajszego zamknięcia. W poniedziałek cena baryłki na londyńskiej giełdzie potaniała o około 2 dolary, ponieważ huragan tropikalny Ernesto szalejący u wybrzeży Stanów Zjednoczonych osłabł, co zmniejszyło ryzyko zaburzeń w dostawach surowca z roponośnego rejonu Zatoki Meksykańskiej.
"'Premia huraganowa' z jaką wyceniano baryłkę ropy wyparowała, zwłaszcza po tym jak Ernesto został zdegradowany (do poziomu burzy tropikalnej)" - powiedział analityk i szef Ritterbusch and Associates w Galenie, Jim Ritterbusch.
"W ciągu najbliższych sześciu tygodni zagrożenie huraganami będzie jednak wciąż istotnym elementem decydującym o kursie surowca" - dodał. O nastrojach na rynku ropy zadecyduje również środowa publikacja danych o zapasach benzyny w USA, które, jak prognozują analitycy, spadły w ciągu ostatniego tygodnia o 800.000 baryłek. Amerykańskie zapasy ropy nieprzetworzonej są dziś natomiast mniejsze o 1,2 miliona baryłek, uważają ekonomiści.
((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))