Reklama

Premier nie ustąpi w sprawie kotwicy budżetu - prasa

WARSZAWA, 30 sierpnia (Reuters) - Premier Jarosław Kaczyński zadeklarował, że nie dopuści, nawet za cenę zerwania koalicji rządowej i wcześniejszych wyborów, by zaplanowany na 2007 rok 30-miliardowy deficyt budżetu był wyższy. W ostatnich dniach coraz częściej pojawiają się ze strony koalicyjnych partnerów w rządzie Prawa i Sprawiedliwości (PiS) żądania dodatkowych środków.

Publikacja: 30.08.2006 09:45

Wczoraj resort pracy podał, że wystąpił do Ministerstwa Finansów o zwiększenie swego budżetu na 2007 rok o dodatkowe 5,7 miliarda złotych. Więcej pieniędzy chce także Samoobrona, która według Rzeczpospolitej chce zwiększenia wydatków z przyszłorocznego budżetu o co najmniej 11 miliardów.

Minister finansów Stanisław Kluza powiedział dzisiejszej Rzeczpospolitej, że deficyt budżetu na 2007 rok nie może być wyższy niż zapowiadane 30 miliardów złotych, bo w przeciwnym wypadku wzrosną koszty obsługi długu publicznego, a inwestorzy mogą stracić zaufanie do prowadzonej przez rząd polityki. Minister liczy na poparcie premiera. "Nie ustąpię z 30-miliardowej kotwicy nawet za cenę zerwania koalicji i wcześniejszych wyborów. Wydatki budżetu w przyszłym roku to 240 miliardów złotych i pole manewru jest tu ograniczone, bo ograniczają nas wydatki sztywne. Jeżeli uda się choćby częściowa konsolidacja budżetu, to pole się nieco zwiększy, a tym samym będziemy mogli pozwolić sobie na pewne gesty" - powiedział premier w wywiadzie dla Polityki. Minister finansów powiedział Rzeczpospolitej, że nie ma szans na wyższe dochody w przyszłym roku, nie będzie więc skąd wziąć dodatkowych miliardów na spełnienie żądań Samoobrony.

"Limity są nieprzekraczalne, jeśli ministrowie chcą mieć ekstrawydatki, będą musieli

z czegoś zrezygnować" - wyjaśniał Kluza.

"Te 30 miliardów to górna granica, jaką Polska może zaproponować Unii Europejskiej w deklaracji schodzenia z deficytem finansów publicznych poniżej 3 procent PKB. Ponadto każda złotówka, która powiększa lukę między dochodami a wydatkami, powoduje zwiększenie kosztów obsługi długu publicznego, na co nie możemy pozwolić" - powiedział minister.

Reklama
Reklama

((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagowała: Joanna Radkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama