Reklama

Orzeł ponownie myśli o giełdzie

Producent tkanin lnianych przeszedł restrukturyzację i chce się rozwijać. Pieniądze na ten cel mają pochodzić z emisji obligacji i akcji. Portfel zamówień jest prawie zapełniony

Publikacja: 31.08.2006 07:41

Notowany na CeTO Orzeł nie rezygnuje z planów wejścia na giełdę (na czerwcowym ZWZA większościowi akcjonariusze nie wyrazili na to zgody). Teraz spółka chciałaby to zrobić dwuetapowo. Jeszcze w tym roku zamierza wyemitować obligacje. Planuje pozyskanie 4-6 mln zł. Około 3 mln zł z tej kwoty zostanie przeznaczone na restrukturyzację zadłużenia. Pozostałe pieniądze firma chce wykorzystać na modernizację parku maszynowego. Prezes Marek Błażków ocenia, że NWZA zatwierdzające emisję obligacji mogłoby się odbyć w listopadzie.

Pieniądze na inwestycje

W przyszłym roku zarząd Orła chciałby wyemitować akcje i wejść na giełdę. Według planów, wartość oferty to 10-12 mln zł. Pozyskane pieniądze będą głównie przeznaczone na inwestycje w rozwój i unowocześnienie linii produkcyjnych. Posiadacze obligacji mają być premiowani. - Mieliby prawo objęcia nowych papierów bez ewentualnych redukcji - uważa M. Błażków. Jak informuje, rada nadzorcza pozytywnie oceniła strategię rozwoju przygotowaną przez zarząd.

Firma z Mysłakowic pozyskała ostatnio nowych klientów w Europie oraz w Panamie i Meksyku. Zdaniem zarządu, portfel tegorocznych zamówień jest wypełniony już w 85-90 proc. W ostatnich latach w podobnym okresie miała kilkanaście procent zakontraktowanej sprzedaży.

Teraz prezes Błażków obawia się, czy będzie w stanie zrealizować wszystkie zamówienia. Przeszkodzić może ograniczenie mocy produkcyjnych. W drugim kwartale spółka zwolniła ponad 100 osób (około 15 proc. załogi), ograniczając w ten sposób koszty i dopasowując się do mniejszej produkcji. Sprzedaż Orła załamała się po zalewie europejskiego rynku tanimi tkaninami lnianymi importowanymi z Chin. Teraz dzięki nowym zleceniom ponownie zatrudnionych zostało około 30 pracowników.

Reklama
Reklama

Dla spółki większym zagrożeniem zrealizowania kontraktów mogą być problemy z płynnością. Brak pieniędzy w kasie znacznie utrudni zakup odpowiedniej ilości surowców niezbędnych do produkcji. Kondycja finansowa nie pozwala na uzyskanie atrakcyjnych kredytów na sfinansowanie zakupów.

Ważne nowe rynki

W pierwszym półroczu tego roku Orzeł sprzedał za granicą prawie 57 proc. produkcji (54 proc. przez 6 miesięcy 2005 r.). Głównym kierunkiem eksportu pozostaje rynek amerykański, mimo około 30-proc. spadku obrotów na tym rynku w porównaniu z ubiegłym rokiem (zapewnia teraz 28 proc. przychodów). Przyczyną spadku jest utrzymujący się niekorzystny dla spółki kurs dolara. W Europie firma zwiększyła sprzedaż o 40 proc. (12-proc. udział w obrotach). Największy wzrost sprzedaży (90 proc.) Orzeł uzyskał w takich krajach jak: Turcja, Panama oraz Meksyk (17 proc. łącznych przychodów w pierwszym półroczu 2006 r.).

Orzeł powoli

odzyskuje rynek

Zarząd Orła oczekuje, że w tym roku przychody firmy będą na podobnym poziomie jak w poprzednim. Spodziewa się również niewielkiego

Reklama
Reklama

zysku. Spółka zdobywa nowe kontrakty, po załamaniu sprzedaży w poprzednim

roku spowodowanym

napływem na europejski rynek tanich produktów z Chin.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama