Reklama

Węgierski plan konwergencji bez daty przystąpienia do strefy euro

Węgierskie problemy będą negatywnie wpływały na rynki wschodzące

Publikacja: 31.08.2006 09:07

Wubiegłym tygodniu nastroje na europejskich rynkach wschodzących kształtowały się w dużej mierze pod wpływem informacji na temat węgierskiego planu konwergencji. Plan ten ma zostać przedstawiony 1 września Komisji Europejskiej.

Wydaje się, że spośród krajów regionu właśnie Węgry będą miały największe problemy ze spełnieniem kryteriów z Maastricht. W tym roku deficyt budżetowy planowany jest na 10,1 procent PKB wobec wymaganego poziomu nieprzekraczającego 3 procent. Dług publiczny ma wynieść 67,9 procent PKB, a więc również więcej niż przewiduje traktat z Maastricht.

Okazuje się, że najtrudniejszym zadaniem wcale nie będzie uporanie się z rozdętym deficytem budżetowym, lecz powiększającym się długiem publicznym. Plan ten zakłada bowiem, że dług będzie rósł w najbliższych latach, a w roku 2009, w którym rząd węgierski chciałby wprowadzić kraj do systemu ERM 2, ma wynieść ponad 70 procent PKB.

Poprawie finansów publicznych mają służyć reformy podatkowe przewidujące wprowadzenie podatku katastralnego oraz reformy z zakresu polityki socjalnej, zakładające podniesienie wieku emerytalnego oraz opodatkowanie rent i emerytur. Rząd zamierza również zmniejszyć koszty administracji publicznej poprzez redukcję zatrudnienia i płac. Zmiany mają objąć również system opieki zdrowotnej. Lepsze wykorzystanie funduszy unijnych, stworzenie korzystnych warunków dla inwestycji w sektorze zdrowotnym oraz zmniejszenie subsydiowania lekarstw mają przynieść efekt w postaci znacznego odciążenia budżetu państwa. Prowadzenie restrykcyjnej polityki fiskalnej doprowadzi do zmniejszenia wydatków konsumpcyjnych oraz popytu wewnętrznego, wobec czego na znaczeniu zyska popyt zewnętrzny, zwłaszcza ze strony krajów Unii Europejskiej. Oczekiwany jest wzrost roli eksportu w finansowaniu wydatków budżetowych. Program konwergencji zakłada, że w handlu zagranicznym Węgry osiągną nadwyżkę w 2008 roku.

Rząd prognozuje gwałtowny wzrost inflacji ponad cel banku centralnego w 2007 r. Jeszcze bardziej pesymistyczny scenariusz zwiększania się cen towarów i usług konsumpcyjnych zakłada najnowsza projekcja Narodowego Banku Węgier. Aby przeciwdziałać spodziewanemu wzrostowi inflacji, władze monetarne zaostrzyły politykę pieniężną. W ciągu ostatnich trzech miesięcy stopy procentowe powędrowały w górę o 125 punktów bazowych.

Reklama
Reklama

Należy się spodziewać, że restrykcyjna polityka fiskalna wsparta restrykcyjną polityką monetarną wywoła znaczne spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego w najbliższych latach. Prognozy rządowe zakładają, że dynamika PKB w latach 2007-2008 będzie nieznacznie przekraczała 2 procent, wobec 4,1 procent spodziewanych w tym roku.

Węgierski program konwergencji nie zawiera daty przystąpienia do strefy euro, ale premier Gyurcsany chętnie widziałby swój kraj w Europejskim Mechanizmie Kursowym najpóźniej w 2009 roku, a w strefie euro w 2011 roku. Rządowa wizja przyjęcia europejskiej waluty jest optymistyczna i można zaryzykować stwierdzenie, że nierealna. Większość ekonomistów, z prezesem Narodowego Banku Węgier Zsigmondem Jarai na czele, uważa, że Węgry będą ostatnim państwem z nowych członków Unii Europejskiej, które przystąpi do strefy euro i że nie nastąpi to wcześniej niż w 2014 roku.

Z pewnością jeszcze nieraz węgierskie problemy będą pogarszały nastrój w regionie i negatywnie oddziaływały na rynek finansowy europejskich rynków wschodzących.

Węgierski przypadek skłania nas do zastanowienia się, czy w Polsce wobec zwiększającej się presji na pogłębianie deficytu budżetowego czeka nas podobna droga przyjmowania wspólnej waluty. Niewykluczone, wszak Polak, Węgier - dwa bratanki? Miejmy jednak nadzieję, że w zakresie planu konwergencji przysłowie nie potwierdzi się.

analityk, BGŻ

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama