W sierpniowym komunikacie GUS podał między innymi informację o wynikach finansowych przedsiębiorstw w pierwszym półroczu. Wynik finansowy netto okazał się bardzo dobry (30,9 mld zł), nominalnie nawet nieco wyższy niż w roku 2004, kiedy Polska wstąpiła do Unii Europejskiej.
Informacje podane przez GUS odnoszą się do pierwszego półrocza, a wcześniej opublikowane dane odnosiły się do pierwszego kwartału. Nie ma natomiast oficjalnej informacji o wynikach finansowych w drugim kwartale. W Polsce od początku transformacji utarła się praktyka podawania informacji o wynikach finansowych przedsiębiorstw narastająco. Nie wiadomo tym samym, jak kształtowały się wyniki finansowe w kolejnych kwartałach od drugiego do czwartego, bo dostępna jest tylko informacja skumulowana.
Wartość takiej informacji dla analityków jest wątpliwa. Nie ma bowiem do dyspozycji krótkookresowej informacji o konkretnym kwartale, podawana jest jedynie informacja o dwóch, trzech czy czterech kwartałach łącznie. Zainteresowanym taką informacją pozostaje sięganie do biuletynów miesięcznych i przeliczanie we własnym zakresie prowadzące do uzyskania wielkości szacunkowych.
Sprawa jest szczególnie kłopotliwa dla inwestorów zainteresowanych danymi krótkookresowymi przy porównywaniu kwartalnych wyników finansowych spółek giełdowych z rezultatami ich sektorów. Spółki giełdowe są zobowiązane do podawania zarówno rezultatów kwartalnych, jak i kumulowanych na podstawie przepisów określających ich obowiązki informacyjne. Informacje kwartalne spółek i dane GUS o wynikach finansowych ukazują się prawie równocześnie.
Powstaje pytanie, dlaczego GUS nie podaje informacji odnoszących się do kolejnych kwartałów, tylko konsekwentnie kumuluje dane. Odpowiedź uzyskana w GUS była prosta: tak jest od dawna i nikt tej kwestii nie podnosił. Takiemu rozwiązaniu służy w związku z tym konstrukcja formularza statystycznego przewidująca podawanie przez przedsiębiorstwa danych narastających.