Notowania wrześniowych kontraktów terminowych na WIG20, które o godzinie 9:09 rosły o 0,18 proc. wskazują, że początek notowań na GPW będzie przebiegał raczej pod znakiem stabilizacji.
Czwartek miał być na warszawskim parkiecie kolejnym dniem procesu window dressing, czyli podnoszenie cen akcji przez fundusze inwestycyjne, żeby na koniec sierpnia pochwalić się jak najwyższą wyceną jednostek uczestnictwa. Proces ten rozpoczął się we wtorek, kiedy to WIG20 zyskał 2,5 proc. i był kontynuowany w środę, która zakończyła się wzrostem indeksu dużych spółek o dalsze 1,28 proc.
Ku zaskoczeniu jednak, pomimo prawie jednoprocentowego wzrostu tuż po otwarciu, czwartkowe notowania zakończył się przeceną WIG20. Indeks ten spadł o 1,34 proc., kończąc sierpień na poziomie 2961,40 pkt., co oznacza spadek w tym miesiącu o 7,2 proc.
Spadki innych indeksów były mniejsze. Wartość indeksu WIG na koniec czwartkowej sesji wyniósł 43363,32 pkt., co oznacza spadek o 0,97 proc. TechWIG spadł o 0,13 proc. do poziomu 1019,98 pkt., natomiast MIDWIG spadł o 0,28 proc. i zakończył dzień na poziomie 2917,76 pkt.
Wczorajszą sesję na warszawskim parkiecie można uznać za mało logiczną nie tylko dlatego, że "strojenie okien" zakończyło się w ostatnim dniu miesiąca. Ale również dlatego, że duży udział w spadkach indeksu WIG20 miały akcje KGHM, które spadł o 1,83 proc., pomimo wczorajszego silnego wzrostu cen miedzi na świecie.