Analitycy ankietowani przez Agencję Reutera prognozowali, że wskaźnik ten spadł w ubiegłym miesiącu do 54,5 punktu. "Sierpniowy PMI pokazuje, że ożywienie w przemyśle postępuje, ale nie przyspiesza, głównie z powodu spowolnienia zamówień krajowych" - powiedział szef CEMA Economics w ABN AMRO, Zsolt Papp.
"Pozytywne jest to, że zamówienia eksportowe utrzymały tendencję zwyżkującą. (Ale) rosły też ceny producentów, co potwierdza trend obserwowany w innych wskaźnikach obrazujących inflację kosztową" - dodał.
Pomimo sierpniowego spadku, indeks PMI wciąż przekracza poziom 50 punktów, oddzielający wzrost od spowolnienia w przemyśle, powyżej którego utrzymuje się od czerwca 2005 roku.
Główny Urząd Statystyczny poinformował w środę, że tempo wzrostu Produktu Krajowego Brutto (PKB) wzrosło w drugim kwartale do 5,5 procent i było najszybsze od dwóch lat. Większość analityków prognozuje jednak, że w drugiej połowie roku tempo rozwoju polskiej gospodarki może lekko wyhamować.
Bank centralny uważnie obserwuje obecnie wpływ rosnących płac oraz kosztów energii na ceny produkcji oraz inflację CPI, gdy inflacja przyspieszyła w lipcu do 1,1 procent, przekraczając oczekiwania analityków.