Aż 32 proc. reklamacji, które trafiają do Poczty Polskiej, jest uznawane za zasadne - wynika z kontroli przeprowadzonej przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Najczęściej klienci reklamują zaginięcie przesyłki lub poważne opóźnienie w doręczeniu. Raport zwraca uwagę na częste przypadki zbyt długiego rozpatrywania skarg konsumentów.

Mimo faktu, że blisko jedna trzecia reklamacji jest przez PP uznawana, UKE chce doprowadzić do zmian w prawie, które rozszerzą ochronę klientów. Według zamierzeń urzędu, reklamacjami mają być objęte nie tylko - jak to ma miejsce obecnie - przesyłki rejestrowane, ale także zwykłe listy. Urząd będzie dążył do zwiększenia kwot odszkodowań wypłacanych przez Pocztę za niedostarczone przesyłki, tak by w rzeczywistości pokrywały straty poniesione przez klientów. Trzecim wnioskiem pokontrolnym jest rozszerzenie uprawnień urzędu. Chce on mieć możliwość wydawania decyzji w sprawie naruszenia prawa wraz z możliwością nakładania kar. Radosław Kazimierski, rzecznik PP, nie skomentował wyników kontroli. Stwierdził, że nie dotarły one jeszcze do przedsiębiorstwa.