Reklama

Fałszywe bilanse czy "czarny" PR?

Dopiero pod koniec 2007 r. na giełdę może trafić Matras, jedna z największych sieci księgarń. Po rynku krążą pogłoski podważające jej dobrą opinię

Publikacja: 04.09.2006 09:28

Najnowsze giełdowe plany Grupy Matras różnią się od wcześniejszych deklaracji. Firma i jej właściciele (fundusze i osoby prywatne) zapowiadali debiut spółki na Giełdzie Papierów Wartościowych najpierw w IV kwartale tego roku, a potem w I kwartale 2007 r. Dyrektor finansowy grupy mówił, że Matras będzie inwestował w nowe księgarnie i prognozował, że jego skonsolidowane przychody wzrosną w tym roku o 8 proc.

Debiut w końcu 2007 roku

Tymczasem prezes Piotr Zelman w rozmowie z nami przedstawił nieco inne założenia. Różnice dotyczą zarówno daty debiutu na warszawskiej giełdzie, jak i przewidywanych przychodów. - Wiążemy przyszłość z warszawską giełdą. Sądzę, że wejdziemy na parkiet pod koniec przyszłego roku - powiedział P. Zelman, jednocześnie jeden z właścicieli Matrasu. Według niego, grupa, która jeszcze 1,5 roku temu składała się z 7 firm, dziś liczy 3 podmioty i w dalszym ciągu trwa jej restrukturyzacja. - Pod koniec tego roku lub w połowie przyszłego będzie to już tylko jedna spółka akcyjna: Matras z siedzibą w Katowicach - stwierdził P. Zelman.

Przychody spadną

- Porządkujemy strukturę grupy. Zmieniamy filozofię zaopatrywania sieci detalicznej. Zamiast kilku lokalnych centrów dystrybucji powstaje jedno w Warszawie - wyjaśnił prezes. Chodzi o nowo powstały tzw. centralny magazyn, w którym Matras zatrudnia 100 osób. Projekt pochłonął kilka milionów złotych. Oprócz tego firma chce poprawić efektywność sieci księgarń, która liczy dziś 130 placówek.

Reklama
Reklama

Według prezesa, trwająca restrukturyzacja sprawi, że tegoroczna sprzedaż grupy obniży się w porównaniu z 2005 r. - Spadnie ze 151 mln do ok. 145 mln zł - poinformował. Zapowiedział jednocześnie utrzymanie rentowności sprzedaży. - W ubiegłym roku wyniosła 2 proc. Podobnie będzie w tym - stwierdził.

Według niego, podmiot, który powstanie w wyniku porządkowania struktury grupy i wejdzie na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych, ma osiągać 150-160 mln zł przychodów.

Prawda czy oczernienie?

Grupa Matras jeszcze nie weszła na giełdę, a już otrzymaliśmy sygnały od wydawców książek, z których wynika, że mogą pojawić się wątpliwości co do przejrzystości jej sprawozdań finansowych. Wydawcy znaleźli w poczcie elektronicznej e-maile od osoby, która twierdzi, że posiada dowody na to, że Matras zafałszowuje swoje bilanse. Skontaktowaliśmy się z nią tą drogą i poprosiliśmy o szersze informacje. Dostaliśmy krótką odpowiedź, że spółka Matras Wrocław notuje straty, które powinny obniżyć znacząco także skonsolidowany wynik firmy. W monitorach sądowych znaleźliśmy jedynie dane grupy za 2003 r. (zysk 1,6 mln zł) oraz spółek z Bydgoszczy i Katowic za 2004 r. (obie wykazały niewielkie zyski).

Pewne światło na sprawę rzuca też list byłego członka rady nadzorczej Matrasu, Jacka Kaszyka, skierowany do wydawców, których reprezentował w radzie. Nadzorował też Matras Wrocław.

Z jego listu wynika, że udziałowcy firmy cofnęli mu mandat w 2005 r. oraz że Matras Wrocław formalnie nie podlega konsolidacji z grupą. "W związku z planowaną konsolidacją i brakiem możliwości oceny całości przedsięwzięcia, a także brakiem wiedzy na temat szczegółów dotyczących tego procesu, złożyłem rezygnację z członkostwa w radzie nadzorczej Matras Wrocław" - napisał J. Kaszyk.

Reklama
Reklama

Piotr Zelman odpiera zarzuty o fałszowanie bilansów rozpowszechniane w e-mailach. - Zarząd nie fałszuje bilansów, więc tego rodzaju korespondencję traktuję obojętnie - powiedział. - Nie dziwi mnie to, bo zawsze mieliśmy nie najlepszą "prasę". Być może dlatego, że Matras jest traktowany jako konkurencja dla księgarń - dodał.

Pytany, czy to prawda, że grupa nie jest lubiana przez księgarzy, bo najpierw doprowadza ich do zadłużenia, a potem przejmuje, odpowiedział: - To mit. W całej historii przejęliśmy może z 5 księgarń, a sieć liczy dziś 130 placówek. W międzyczasie 30 zlikwidowaliśmy. To pokazuje, jak niewielka jest skala tego zjawiska.

Mieć

18 proc. rynku

Zgodnie z informacjami

zamieszczonymi w internecie,

Reklama
Reklama

Grupa Matras to trzy centrale

logistyczno-handlowe:

w Bydgoszczy, Katowicach

i we Wrocławiu, które oferują

ponad 72 tys. tytułów. To także

Reklama
Reklama

129 księgarń w 77 miejscowościach. Własne placówki realizują 54 proc. obrotów grupy. Zgodnie

z wcześniejszymi informacjami,

oferta publiczna Matrasu

ma obejmować nowe papiery

oraz akcje sprzedawane

Reklama
Reklama

przez fundusze z grupy SEAF:

Caresbac-SEAF Polska oraz Fundusz Północny. Łącznie mają one niemal połowę kapitału Matrasu. Pozostałe walory są w rękach dwóch osób

fizycznych. W 2007 r. grupa

chce mieć 18-proc. udział w rynku sprzedaży detalicznej

książek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama