Szósty co do wielkości producent miedzi na świecie - najchętniej dziś handlowana spółka na warszawskiej giełdzie - wywołał też zwyżkę indeksu WIG20, który od rana zyskał ponad trzy procent i wyniósł 3.064,7 punktów.
W piątek zakończenie trwającego przez ponad 3 tygodnie strajku w największej na świecie chilijskiej kopalni miedzi Escondida uspokoiło nieco obawy dotyczące zaburzeń w dostawach metalu z tego regionu. Sielanka nie trwała jednak długo, ponieważ władze pozostałych kopalni południowoamerykańskich - w tym chilijskich kopalni największego producenta miedzi na świecie, Codelco - będą musiały wkrótce wynegocjować kontrakty pracownicze z załogą. "Ledwo zakończyła się kwestia Escondidy, a już natrafiamy na kolejną rafę w postaci Codelco i możliwość ograniczenia podaży - pod to rośnie cena miedzi i kurs KGHM. Trzeba też pamiętać, że ostatnio KGHM nie radził sobie za dobrze na giełdzie" - powiedział zarządzający w PZU Asset Management, Piotr Zarębski.
((Autor: Adrian Krajewski; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))