Reklama

MNI szybciej podało prognozę

Czekające na zatwierdzenie prospektu MNI podniosło prognozę na ten rok. Założeniom na lata 2007-2008 przyjrzy się później

Publikacja: 06.09.2006 07:35

Nie 35 mln zł, lecz 40 mln zł wyniesie tegoroczna EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację) grupy MNI. Przychody sięgną 160 mln zł, zamiast wcześniej planowanych 140 mln zł. To wszystkie zmiany przewidziane w nowej, opublikowanej wczoraj, prognozie spółki. Założenia na lata 2007- -2008 zarząd pozostawił bez zmian.

Finansowe prognozy to od kilku miesięcy light motive giełdowych komunikatów MNI - grupy, na którą składa się zarówno operator telefonii stacjonarnej, jak i firma świadcząca usługi dla mediów i innych operatorów.

Nie czekali do końca września

Pod koniec ubiegłego roku spółka zapowiedziała, że wyemituje nowe akcje, aby sfinansować dalszy rozwój. W styczniu zarząd podał szacunki przychodów i EBITDA na 2006 r. W lipcu dorzucił do nich prognozy na kolejne dwa lata - 2007 i 2008 - i nie wykluczył, że wkrótce skoryguje je w górę.

Nie dalej jak w ostatni piątek zarząd zapowiedział, że podwyższy prognozę, ale dopiero pod koniec września. Tłumaczył, że MNI właśnie przejęło udziały w firmie dataCom i jeszcze nie wiadomo, jaki będzie wpływ transakcji na skonsolidowane wyniki. Szefowie firmy szybko zmienili zdanie. W poniedziałek wieczorem zarząd opublikował nowe prognozy.

Reklama
Reklama

Tłumacząc woltę, którą wykonał w czasie weekendu, zarząd wyjaśnił, że wcześniej niż planował uzyskał informacje dotyczące konsekwencji finansowych przejęcia przez MNI Telecom spółki dataCom. Padł też drugi argument: informacja musiała trafić na rynek wcześniej, bo tego wymaga harmonogram oraz obowiązki emitenta związane z zatwierdzaniem prospektu. - Nie chcieliśmy wstrzymywać tego procesu - powiedział Piotr Koenig, prezes MNI.

Według niego, nowa prognoza na ten rok uwzględnia na razie dwa elementy: skonsolidowane wyniki MNI pierwszego półrocza i przejęcie dataCom. Pytany, dlaczego mimo podniesienia założeń na ten rok zarząd nie zmienił prognoz na kolejne dwa lata, odpowiedział: - Przygotowując je braliśmy już pod uwagę wpływ nowej emisji, przejęcia firm z branży medialnej i telekomunikacyjnej oraz rozwój organiczny. Do ewentualnej weryfikacji tych założeń będziemy się przymierzać pod koniec roku - nie wykluczył P. Koenig.

Opóźnienie nie zaszkodzi

MNI chce sprzedać 67,7 mln nowych walorów serii L. Prospekt emisyjny czeka na zatwierdzenie w KPWiG. 15 września przypada dzień ustalenia prawa poboru do nowych walorów. Instrument pojawi się na rachunkach inwestorów, którzy kupią akcje MNI najpóźniej 3 dni wcześniej.

Prezes Koenig nie chciał spekulować, kiedy nowe walory firmy zadebiutują na giełdzie. Zapewnił, że nawet jeśli stanie się to później niż zakładano, np. w IV kwartale, to finansowa prognoza na ten rok się nie zmieni.

MNI
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama