Reklama

Tylko korekta

Publikacja: 06.09.2006 09:03

Wczorajszą sesję można uznać za korektę wzrostu cen, jaki miał miejsce w poniedziałek. Notowania rozpoczęliśmy nieźle, bo od wykreślenia luki hossy. Były to jeszcze echa wspomnianego wyskoku. W poniedziałek nie było sesji w USA, a więc początek notowań był wynikiem nastrojów jedynie rodzimych inwestorów. Szybko okazało się, że przy braku impulsów z zewnątrz te nastroje nie były wystarczające. Jeszcze przed rozpoczęciem handlu na rynku akcji kurs kontraktów spadł pod poniedziałkowe zamknięcie.

Zniżka się pogłębiała. Nie była to jednak silna wyprzedaż. Kurs obniżał się powoli, a każdy kolejny dołek był od poprzedniego oddalony o ledwie kilka punktów. Powolne tempo zniżki sprawiało, że korekta przez dłuższy czas nie osiągała głębokości, którą można byłoby uznać za przyzwoitą. Płytkość spadków sugerowała, że popyt cały czas trzyma rękę na pulsie.

Tuż po południu tempo przeceny wzrosło. Dzięki temu ceny dość szybko mogły dosięgnąć okolic pierwszego wsparcia przy 3070 pkt (38,2-proc. zniesienie ostatniej fali wzrostowej). Tuż nad tym poziomem ceny się zatrzymały i nastąpiło odbicie. Najpierw było dość niemrawe, ale powoli nabierało rumieńców. Zwyżce cen towarzyszyła zwiększona aktywność. Problem był z LOP. Ta już nie rosła tak ochoczo, jak w poniedziałek, czy jeszcze na początku wczorajszej sesji, co skłaniało do trzymania umysłów w pogotowiu. Wzrost był na tyle mocny, że doszło do wyznaczenia nowych maksimów sesji, ale tuż po tym kursy zawróciły. Po 15.00 spadek nabrał tempa. Zwłaszcza na rynku terminowym. Baza,

z +30 pkt rano, została wyzerowana.

Mimo tego dynamicznego spadku w ostatniej godzinie notowań nadal jestem zdania, że to tylko część korekty wzrostu

Reklama
Reklama

z poniedziałku. Można sądzić, że po tej chwili słabości ceny zbliżą się do okolic linii łączącej szczyty

z maja i lipca. Jej pokonanie może dodać rynkowi wigoru, choć trzeba będzie bacznie uważać na poziom aktywności. Niski obrót przy zbliżaniu się do szczytów hossy byłby poważnym sygnałem ostrzegawczym. Obecnie linia ta znajduje się nad 3200 pkt.

Wkrótce też dojdzie do zetknięcia się tej linii z dolnym ograniczeniem klina, z którego wyszliśmy

w sierpniu. Pod względem technicznym jest to ciekawy

punkt i można oczekiwać w jego okolicy większej aktywności podaży.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama