Hurtownie materiałów elektrotechnicznych wykorzystują dobrą koniunkturę. TIM podnosi prognozy i robi emisję akcji. Ampli osiąga rekordowe wyniki i będzie poszerzało grupę kapitałową. Elektroskandia i Onninen otwierają nowe hurtownie. Skąd tak dobra sytuacja w branży? Analitycy wskazują na rozwój budownictwa i energetyki. Waldemar Madura, prezes Ampli, zwraca też uwagę na ceny surowców. - Miedź jest o kilkadziesiąt procent droższa niż rok temu. To się przekłada na ceny towarów - mówi.
Wartość rynku elektrotechnicznego w 2005 r. wyniosła ok. 4 mld zł. Jest on podzielony na trzy sektory. Największy udział (prawie 40 proc.) mają grupy zakupowe. Drugi segment stanowią hurtownie, które kontrolują prawie 35 proc. rynku. Głównymi graczami są tutaj: TIM (ponad 7 proc.), Alfa-Elektro (ok. 6-7 proc.), Onninen (5-6 proc.) i Elektroskandia (5 proc.). Trzecia grupa to niezrzeszone hurtownie. Łącznie w ubiegłym roku sprzedały towary za ok. 1 mld zł, co stanowi 25 proc. rynku.
Alfa-Elektro straciła już pierwszą pozycję na rynku. Teraz największymi obrotami po półroczu może pochwalić się giełdowy TIM. - Doceniamy jego profesjonalizm i osiągnięcia. Trzeba jednak wziąć pod uwagę wzrost cen kabli i przewodów, które w obrotach TIM-u stanowią 60 proc. Wartość sprzedaży wyrobów innych niż kablowe była u nas o kilkadziesiąt milionów wyższa niż TIM-u - tłumaczy Ryszard D?Antoni, prezes Alfy-Elektro. - Pierwsze półrocze było znakomite, a wynik finansowy był bardziej niż zadowalający. Jeszcze w tym roku uruchomimy nowe centrum logistyczne - dodaje.
Onninen deklaruje, że powalczy o rynek. - Koniunktura nam sprzyja. Teraz mamy 28 placówek, ale będziemy poszerzać sieć i otwierać nowe hurtownie. Chcemy, aby pokryły one obszarem działania całą Polskę - mówi Rafał Pestkowski, dyrektor sprzedaży firmy Onninen.
O udziały w rynku powalczy też Elektroskandia, która ma 30 punktów sprzedaży i planuje intensywny rozwój sieci. - Pierwsze półrocze było bardzo udane, zarówno pod względem wyników finansowych jak wykonanych zadań. Bazujemy na własnych placówkach, ale w przypadku korzystnej oferty nie wykluczamy przejęć - mówi Paweł Wędrychowski, prezes firmy. Firma nie planuje debiutu na warszawskim parkiecie. - Właścicielem firmy jest Hagemeyer, holenderska spółka giełdowa. Spółki córki nie są notowane na giełdach światowych - mówi prezes Elektroskandii. Wejście na polski rynek planuje światowy lider tej branży, Rexel.