Reklama

Szef Peugeota mówi, że ma dość

Drugi koncern samochodowy w Europie będzie miał nowego dyrektora generalnego. Jean-Martin Folz w styczniu opuści to stanowisko

Publikacja: 09.09.2006 08:52

Informacja ta ucieszyła inwestorów giełdowych, akcje podrożały o 4,6 proc. Już na początku sierpnia rada nadzorcza dowiedziała się, że Folz, kierujący PSA Peugeot Citroen, od dziewięciu lat, wybiera się na emeryturę. W styczniu wprawdzie kończy 60 lat, ale w tej firmie na emeryturę przechodzi się pięć lat później.

Wątpliwe więc, by wiek był powodem decyzji o zakończeniu kariery. - Folz jest jeszcze młody, ale to bardzo trudna praca - powiedział Gaetan Toulmonde, analityk Deutsche Banku.

Wyniki coraz gorsze

W ostatnich latach pogarszają się wyniki francuskiego koncernu. W ciągu siedmiu półroczy zysk obniżał się w przypadku aż sześciu z nich. Od stycznia do czerwca tego roku zysk spadł o 60 proc., do 303 milionów euro. Folz zredukował prognozę na drugie półrocze 2006 r. Marża operacyjna ma być taka sama jak w pierwszym. Wcześniej koncern miał ambitniejsze plany.

Folz, jak mu zarzucano, nie dość szybko ciął koszty, by ograniczyć skutki spadającego popytu na rynku europejskim. Peugeot wyjaśniał, że główną przyczyną coraz słabszych wyników finansowych są drogie surowce. Folz oświadczył, że z tego powodu tegoroczny zysk będzie mniejszy o 450 milionów euro. Inne przyczyny pogarszającej się kondycji firmy, poza spadającą sprzedażą w Zachodniej Europie, to koszty restrukturyzacji. W pierwszym półroczu spółka poniosła wydatki w wysokości 227 milionów euro związane z planowanym na przyszły rok zamknięciem fabryki w brytyjskim Ryton, a 107 milionów euro kosztowała Peugeota kuracja jego filii Faurecii, produkującej części zamienne.

Reklama
Reklama

Kiedyś było dużo lepiej

Folz miał też okres świetności. W latach 1998-2002 PSA Peugeot Citroen był gwiazdą, a jego udział w rynku europejskim wzrósł z 11,4 proc., do 15 proc. Takim wynikiem nie mogła się pochwalić żadna firma motoryzacyjna. Sprzedaż w tym okresie średnio rosła o 9,5 proc. rocznie, a zyski powiększały się o 37 proc. Kapitalizacja spółki wówczas podwoiła się. Od tamtej pory wyniki Peugeota spadają, a kurs akcji rośnie z wielkimi oporami. Od 2002 r. walory tej firmy podrożały zaledwie o 11 proc., a indeks branży motoryzacyjnej liczony przez Bloomberga zyskał w tym czasie 63 proc. Wartość akcji Renault, krajowego rywala, wzrosła dwukrotnie.

Trnava na lodzie

Era Folza w Peugeocie jeszcze się jednak nie skończyła. W tym miesiącu przedstawi plan redukcji kosztów i będzie nadzorował jego realizację. Peugeot duże nadzieje wiązał z inwestycją w słowackiej Trnavie, a teraz postanowił zrezygnować z rozbudowy tamtejszej fabryki kosztem 350 milionów euro.

Następca Folza ma zostać wyłoniony w tym roku. - Jeśli będzie to rozwiązanie wewnętrzne, nie widzę możliwości poprawy - skomentował Jens Schattner, analityk Dresdner Kleinwort.

W. Z., Bloomberg, lequotidienauto. com

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama