Do zmian w zarządzie dojdzie wtedy, gdy Orlen uzyska już wszystkie pozwolenia konieczne do zamknięcia transakcji kupna rafinerii Możejki - zdradziła "Parkietowi" pragnąca zachować anonimowość osoba zbliżona do spółki. Wcześniejsze rewolucje we władzach płockiego koncernu mogłyby bowiem przeszkodzić w uzyskaniu niezbędnych dokumentów.

Kluczowa dla przejęcia przez płocki koncern rafinerii Możejki jest zgoda Komisji Europejskiej. W zeszłym tygodniu prezes Orlenu Igor Chalupec powiedział, że wniosek w tej sprawie spółka będzie gotowa złożyć w Brukseli już w drugiej połowie września. Z kolei szef Komisji Europejskiej Jose Barroso stwierdził w niedawnej rozmowie z litewskim premierem Gediminiasem Kirkilasem, że decyzja dotycząca Możejek może być wydana już w ciągu miesiąca od wpłynięcia wniosku. Wszystko to oznacza, że do roszad w zarządzie Orlenu mogłoby dojść pod koniec października.

Na razie Skarb Państwa jeszcze bardziej wzmocnił pozycję w radzie nadzorczej koncernu: wprowadził do niej szefa Nafty Polskiej Marka Draca-Tatonia.