Giełdowy producent hydrauliki siłowej zamierza przeprowadzić nową emisję. 6 października odbędzie się w tej sprawie walne zgromadzenie akcjonariuszy.
- Szczegóły emisji nie zostały jeszcze sprecyzowane - mówi Arkadiusz Śnieżko, prezes wadowickiego przedsiębiorstwa. Wiadomo, że nowe papiery zostaną wyemitowane z prawem poboru. Czterech menedżerów firmy kontroluje 38,5 proc. głosów. Dom Maklerski IDMSA jest właścicielem 7,6 proc. walorów.
Czy spółka będzie sprzedawać nowe papiery po cenie równej wartości nominalnej, która wynosi 3,47 zł? - Potrzebujemy kapitału, więc cena będzie z pewnością wyższa - mówi A. Śnieżko. Jak wynika z projektu uchwał, zarząd Ponaru będzie mógł podnosić kapitał zakładowy w ramach kapitału docelowego. Do kiedy obowiązywałoby upoważnienie? Tego jeszcze nie ustalono. Zgodnie z przepisami, maksymalny okres ważności takiego uprawnienia to trzy lata.
Do emisji pierwszej transzy doszłoby najwcześniej na początku przyszłego roku. Jej wielkość szacowana jest na kilkanaście milionów złotych. Pieniądze z emisji umożliwią zakup czterech centrów obróbczych. Koszt jednej maszyny to - w zależności od wersji - 140-200 tys. euro. Przedsiębiorstwo chce również kupić dwie specjalistyczne tokarki. - Sprzedaż i produkcja rosną z kwartału na kwartał. Powoli przestajemy się mieścić w dotychczasowych zakładach. Kolejnym celem emisji będzie budowa nowej hali - mówi prezes Śnieżko.
Oprócz rozwoju organicznego Ponar nie wyklucza przejęć. Przypomnijmy, że w zeszłym roku firma planowała zakup spółki z branży. Okazało się jednak, że nie ma partnera spełniającego wymagania techniczne. Co się od tego czasu zmieniło? - Teraz interesują nas przedsiębiorstwa, których działalność uzupełniłaby profil Ponaru - tłumaczy A. Śnieżko. To spółki wytwarzające pneumatykę czy automatykę przemysłową, z którymi Ponar mógłby budować całe systemy hydrauliczne. - Już teraz działamy w tym segmencie, jednak dzięki przejęciom zwiększyłaby się jego skala - mówi prezes. Na celowniku Ponaru są już konkretne firmy, jednak nie rozpoczęły się jeszcze żadne negocjacje. Według A. Śnieżko, nie chodzi o żadną spółkę publiczną.