Zarząd Jupitera prowadzi rozmowy dotyczące nowych inwestycji. - To trzy grupy projektów. Pieniądze zamierzamy zainwestować w spółki, których akcje już posiadamy, czyli Nową Galę i Energopol-Południe oraz firmy deweloperskie i produkcyjne - informuje Janusz Koczyk, prezes funduszu. Dodaje, że większość analizowanych projektów jest dopiero na wstępnym etapie realizacji, dlatego trudno mówić o szczegółach.
Stosunkowo najszybciej mogą być sfinalizowane inwestycje w akcje Nowej Gali. -Ta spółka jest niedoceniona przez rynek. Dlatego chcemy zwiększyć w niej zaangażowanie - mówi J. Koczyk. Do niedawna Jupiter miał 2,4 mln akcji Nowej Gali, co dawało mu 6,5-proc. głosów. Na początku września poinformował o dokupieniu prawie 150 tys. walorów po 4,8 zł za sztukę. Od wtorku kurs wynosi powyżej 5,2 zł. Przypomnijmy, że Jupiter większościowego pakietu Nowej Gali pozbył się w październiku 2004 r. Wtedy sprzedał ponad 19 mln walorów (stanowiących ok. 52 proc. kapitału) po 6,3 zł.
Prezes Koczyk rozważa też inwestycje w Energopolu-Południe. Dziś fundusz posiada ponad 1 mln jego walorów (25,1 proc. głosów). - Dalszy rozwój spółki możliwy jest poprzez wzrost organiczny lub przejęcia. W tym drugim przypadku Jupiter mógłby pomóc, zasilając Energopol kapitałowo - twierdzi prezes. Przypomnijmy, że wcześniej fundusz nie wykluczał wyjścia z Nowej Gali i Energopolu-Południe. Dlaczego zmienił plany? - Teraz na zakup jakiegokolwiek przedsiębiorstwa trzeba wydać znacznie więcej pieniędzy niż jeszcze pół roku temu. Tymczasem potencjał rozwoju Nowej Gali i Energopolu wydaje się nam stosunkowo duży i bardziej przewidywalny - twierdzi J. Koczyk.
Druga grupa projektów Jupitera to przedsięwzięcia deweloperskie. Zarząd rozmawia w tej sprawie z co najmniej dwoma podmiotami. Jeden prowadzi działalność w Warszawie, a drugi w Krakowie. Fundusz na razie nie chce ujawnić ich nazw. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku trzeciej grupy projektów. Są one najmniej zaawansowane. Dziś wiadomo jedynie, że będą to m.in. spółki produkcyjne. Poza tym przygotowywany jest plan działalności firmy z branży finansowej, który mógłby być zrealizowany ze spółką notowaną na giełdzie. - Jeśli nie uda się znaleźć atrakcyjnych firm po akceptowalnej dla nas cenie, wówczas wstrzymamy się z zakupami - uważa J. Koczyk.