Chodzi o duże pieniądze?
Na skalę Polkomtela - nie, ale obiektywnie rzecz biorąc - oczywiście tak. Dla mnie każda złotówka to duże pieniądze. Dlatego bardzo duży nacisk położyłem na racjonalizację kosztów. Wdrożyliśmy program efektywności, który w perspektywie 2-3 lat powinien uczynić Polkomtel najtańszą firmą na rynku pod względem kosztów pozyskania przychodów. Dzisiaj tak nie jest. Mamy sporo do zrobienia. Zamierzmy też wyraźnie unowocześnić ofertę produktową, co również wiąże się z bardzo dużymi inwestycjami. Nie będę zdradzał tajemnic handlowych firmy, ale pierwsze efekty zmian będą widoczne w I połowie przyszłego roku. Chodzi o zakupy bardzo wyrafinowanych systemów IT, które umożliwią elastyczne podejście do kreowania produktów.
Na czym polega program efektywności kosztowej?
Niezależnie od skali potencjalnych oszczędności, pilnowałem pieczołowicie, aby dotyczył całej spółki. Nie ma świętych krów. Plan jest bardzo szczegółowy. Obejmuje ponad 100 inicjatyw. Ponieważ jest to bardzo duża spółka, zmiany nie nastąpią z dnia na dzień. Dlatego program jest zaprojektowany na lata 2006-2008 i jego skutki będą widoczne właśnie za trzy lata. Wtedy spółka powinna stać się najbardziej konkurencyjna kosztowo. Trudno przy tym określić, jaka będzie wówczas proporcja przychodów i kosztów. Z dwóch powodów. Z jednej strony - szybko spadają ceny usług. Przychody Polkomtela w pierwszym półroczu wzrosły o 16 proc., ale w przypadku EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację - red.) dynamika jest niższa. Z drugiej strony, biznes Polkomtela jest bardzo wrażliwy na czynniki zewnętrzne, szczególnie na to, co się dzieje w sferze regulacyjnej. Nie wiadomo, co będzie ostatecznie ze stawkami interkonektu (połączenia międzyoperatorskie) czy roamingu. Dlatego trudno w tej chwili przewidzieć, co czeka nas w tym zakresie w najbliższej przyszłości i jaka będzie rentowność firmy.
Czy należy spodziewać się znaczącej redukcji zatrudnienia?
Zmiany dotyczą wszystkich obszarów, włącznie z zatrudnieniem. Ale należy to rozumieć we właściwy sposób. Skala biznesu Polkomtela rośnie. Rośnie liczba klientów, pojemność sieci, komplikacji systemów IT. To wszystko wymaga obsługi. Gdybyśmy chcieli kontynuować to, co się działo w spółce, to rozwój wymagałby wzrostu zatrudnienia. Tymczasem chcemy, aby mimo rosnącej skali działalności firmę prowadziła taka sama liczba pracowników, chcemy utrzymać zatrudnienie na dotychczasowym poziomie. To oznacza, że wydajność pracowników musi być wyższa. Na tym m.in. będzie polegał postęp w przypadku Polkomtela.